Reklama

Reklama

Michał Probierz porównał grę obronną Cracovii do... nierentownej agencji towarzyskiej

Trener Cracovii Michał Probierz znany jest ze swojego barwnego języka wypowiedzi, który dodaje kolorytu i sprawia, że konferencje prasowe z jego udziałem nie są tylko sztampowym odbębnieniem obowiązków. Tyle że można mieć wątpliwości, czy jego ostatnia, dość osobliwa metafora, właściwie podziała na zespół "Pasów".

Punktem wyjścia była ocena bardzo słabo spisującej się obrony zespołu Cracovii, który Probierz objął w czerwcu.

Szkoleniowiec stwierdził wprost, że słabo dysponowanego Piotra Malarczyka zastąpi Michał Helik, co ma być elementem szukania nowych rozwiązań w defensywie, bowiem "nasza gra obronna wygląda fatalnie" - stwierdził, dodając z właściwą sobie swadą, że strach pomyśleć, co by było, gdyby nie trenował z piłkarzami tego elementu.

Później Probierz przystąpił do wyliczania liczby straconych bramek w ostatnich dwóch sezonach, po czym zdecydował się na słowa, brzmiące mocno kontrowersyjnie. "To jest ten problem. A jak nie idzie burdel, to nie zmienia się właściciela, tylko dziw**" - skonstatował szkoleniowiec.

Reklama

Dzisiaj (godz. 20.30) "Pasy" rozegrają we Wrocławiu mecz ze Śląskiem.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL