Reklama

Reklama

Malmoe FF - Cracovia 2-0 w 1. rundzie eliminacji Ligi Europy

Cracovia przegrała 0-2 z Malmoe FF w 1 rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Losy spotkania zostały rozstrzygnięte jeszcze przed przerwą. Krakowianie pierwszą bramkę stracili już w 23. sekundzie.

Cracovia jest w tym sezonie pierwszą polską drużyną, która pożegnała się z europejską areną. Podopieczni Michała Probierza nie mieli żadnych argumentów, by wyrzucić za burtę rozpędzone Malmoe. O wyniku spotkania zadecydowały dwa ciosy z pierwszej połowy. Pierwszy padł już w premierowej akcji meczu.  

W najczarniejszych prognozach Cracovia nie przewidywała takiego przebiegu pierwszej połowy. Nie minęło pół minuty, a Hrosso musiał wyciągać piłkę z siatki. Po wyrzucie z autu w dogodnej sytuacji znalazł się Berget. Najpierw został zablokowany przez Sziplaka, ale po chwili uderzył z pola bramkowego nie do obrony i było 1-0! 

Reklama

- Żałujemy bardzo, że nie będzie nam dane rozegranie dwumeczu. Nie wystąpimy na swoim stadionie. W tym elemencie szczęście sprzyjało Malmoe - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Cracovii, Michał Probierz. I miał rację. Wyjazdowy teren okazał się dla jego zespołu wyjątkowo trudny. - Cracovia? W dodatku u siebie? Można powiedzieć, że było to dla nas losowanie marzeń - to już słowa szkoleniowca Malmoe, Jona Dahla Tomassona. I jak widać, również się nie pomylił. Drugą bramkę jego podopieczni zdobyli tuż przed zejściem na przerwę. Do prostopadłego podania Christiansena wyszedł idealnie Rieks i uderzył bez przyjęcia z pola karnego. Hrosso nie miał większych szans na skuteczną interwencję

Po zmianie stron gospodarze kontrolowali spotkanie i zasłużenie awansowali do kolejnej rundy. Gdyby nie przytomna postawa między słupkami Hrosso, porażka gości byłaby bardziej dotkliwa. 

Oba zespoły zdobyły po jednej bramce ze spalonego. I to jedyny "remis" tego wieczoru. We wszystkich innych statystykach gospodarze wyraźnie górowali.  

Dla "Pasów" to trzecia batalia o fazę grupową Ligi Europy. W 2016 i 2019 roku krakowianie odpadali z rywalizacji już po starciu z pierwszym rywalem. Najpierw zbyt silna okazała się macedońska FK Shkendija Tetowo, potem słowacka DAC 1904 Dunajska Streda.Gwoli ścisłości - Malmoe FF to najbardziej utytułowany szwedzki klub. Obecnie otwiera tabelę najwyższej klasy rozgrywkowej. W ostatnich 10 meczach na 30 możliwych punktów dzisiejszy rywal Cracovii wywalczył 28.

Zobacz raport z meczu Malmoe FF - Cracovia

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL