Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

​Legia - Cracovia 0-2. Fatalna skuteczność "Pasów" z rzutów karnych

Przy Łazienkowskiej piłkarze Michała Probierza zmarnowali czwarty rzut karny w tym sezonie. Ostatni raz gorzej w Ekstraklasie ten element wykonywali piłkarze... Górnik Polkowice, a było to aż 15 lat temu!

Jest 57. minuta spotkania przy Łazienkowskiej. Mateusz Wdowiak mija Radosława Majeckiego, ale gdy składa się do strzału, pada tuż przed bramką Legii. Sędzia Piotr Lasyk decyduje się na obejrzenie powtórki VAR i słusznie uznaje, że bramkarz gospodarzy złapał za nogę zawodnika Cracovii.

Reklama

Do piłki ustawionej 11 metrów od bramki podchodzi Airam Cabrera, ale uderza w słupek. To już czwarty spudłowany rzut karny przez piłkarzy "Pasów"!

- Szkoda, że Airam nie zamknął meczu, ale i tak nie dostalibyśmy więcej niż trzech punktów - uciął temat na pomeczowej konferencji prasowej trener Michał Probierz, ale szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że rzuty karne są dużym problemem jego zespołu.

Tęsknota za Piątkiem

W poprzednim sezonie tym elementem w Cracovii zajmował się Krzysztof Piątek i wykorzystał 9 z 10 prób. Dziś 23-letni napastnik zdobywa gole dla AC Milan, a przed sezonem do wykonywania karnych w "Pasach" został wyznaczony Michał Helik.

Defensor zmarnował jednak dwie pierwsze próby (z Lechem Poznań i Zagłębiem Sosnowiec), a później w ogóle wypadł z podstawowego składu. Po nim do rzutu karnego podszedł Javi Hernandez, ale w meczu z Lechią Gdańsk też nie zdołał pokonać bramkarza. 

Wydawało się, że zła passa zostanie przerwana wraz z przyjściem Cabrery. Z 11 metrów pokonał on bramkarza Arki Gdynia, ale w niedzielę w Warszawie nieznacznie się pomylił. W efekcie Cracovia zmarnowała już cztery rzuty karnego, a do zakończenia sezonu zostało jeszcze 15 kolejek.

Rekord XXI wieku

Jeśli piłkarze Michała Probierza pomylą się jeszcze raz, to wyrównają niechlubny rekord Górnika Polkowice, który w XXI w. wykonywał rzuty karne najgorzej w całej Ekstraklasie. W sezonie 2003/2004 polkowiczanie z siedmiu prób wykorzystali tylko dwie, a na niechlubnej liście pudłujących są Tomasz Moskal (dwukrotnie), Marcin Jeziorny, Milan Bosanac i Grzegorz Pater.

Przypomnijmy, że wówczas Górnik zajął 12. miejsce w tabeli i musiał grać w barażach, w których nie dał rady... Cracovii. Gdyby jednak polkowiczanie byli skuteczniejsi z rzutów karnych, to nie oni, ale Polonia Warszawa musiałaby grać w barażach.

Z kolei Cracovia w tym sezonie, z powodu niewykorzystanych rzutów karnych, straciła trzy punkty. Z nimi "Pasy" zajmowałyby czwartą pozycję, tymczasem obecnie są na ósmej. Legia zajmuje drugą lokatę i do Lechii Gdańsk traci cztery punkty.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Michał Probierz | Airam Cabrera | Michał Helik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje