Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Derby Cracovia – Wisła. Piotr Polczak: Wygrałem z Wisłą, ale w Sosnowcu

- Rodzice mieszkali blisko Nowej Huty, więc naturalne, że najbliżej było im do Hutnika. A Wisła czy Cracovia? Nigdy ich o to nie zapytałem – uśmiecha się krakowianin Piotr Polczak w rozmowie z Interią, który już dziś wystąpi w derbach Krakowa.

Na takie mecze, piłkarze urodzeni w Krakowie czekają, jak każdy kibic. Przez lata derby się zmieniały. Bywało, że kiedyś między sobą rywalizowali gracze, którzy mieszkali na różnych osiedlach w Krakowie. Teraz o takich trudno, bo rodowitych krakusów w obu drużynach można policzyć na palcach jednej ręki.

W Wiśle po raz pierwszy w derbach wystąpi Krzysztof Mączyński. Urodził się w Krakowie, wychował w Wiśle, ale poważnie zaczął grać w piłkę w innych klubach. Teraz wraca i w piątek o godz. 20.30 wystąpi w pierwszych w życiu derbach rodzinnego miasta.

Reklama

Debiut ma już za sobą Alan Uryga. To drugi wiślak, który pochodzi z Krakowa i ma szansę na występ w derbach. Pod Wawelem urodził się też aktualnie kontuzjowany Michał Miśkiewicz. Pozostali to młodzi gracze, którzy w najlepszym wypadku usiądą jedynie na ławce. I to by było na tyle jeśli chodzi o Wisłę.

A Cracovia? W jej barwach występuje młody Mateusz Wdowiak. Nie jest jednak piłkarzem pierwszego wyboru trenera Jacka Zielińskiego i spotkanie powinien rozpocząć z ławki.

Poza nim w metryce "miejsce urodzenia" Kraków widnieje przy nazwisku Piotra Polczaka. - To nie tak - uśmiecha się zawodnik. - Urodziłem się w Krakowie, ale gdy byłem małym chłopcem wyjechaliśmy z rodzicami na Śląsk. Tam spędziłem młodość - tłumaczy obrońca.

Polczak jest jednak związany z Krakowem bardziej niż obcokrajowcy czy gracze ściągnięci z innych polskich klubów. Regularnie odwiedzał dziadków i już drugi raz gra w Cracovii (wcześniej w latach 2008-2010). - Rodzice mieszkali blisko Nowej Huty, więc naturalne, że najbliżej było im do Hutnika. A Wisła czy Cracovia? Nigdy ich o to nie zapytałem - uśmiecha się obrońca, który w pierwszej kolejce zdobył zwycięską bramkę dla Cracovii w spotkaniu z Lechią Gdańsk.

Polczak jak mało kto zna smak derbów, bo z obecnych graczy Cracovii grał w nich najczęściej. - Chyba osiem lub dziewięć razy. Udało nam się wygrać w jednym meczu, w którym wystąpiłem. Po bramce Michała Golińskiego pokonaliśmy Wisłę w Sosnowcu 1-0. Niesamowite uczucie! Teraz chcę to powtórzyć w Krakowie - zapowiada.

Jego deklaracje mogą okazać się bardzo realistyczne, bo Cracovia takiej szansy na zwycięstwo nie miała od dawna. - Nie przegraliśmy 10 kolejnych spotkań. Widać, że gra nas cieszy i forma sportowa będzie przemawiać za nami. Derby to jednak inny mecz. Nawet gdy Wisła była wyżej notowana, to Cracovia też zawsze starała się jej dorównać - przypomina Polczak.

Wisła jest natomiast w kryzysie. Pod wodzą Kazimierza Moskala wygrała zaledwie trzy ligowe mecze, ale też właśnie ten szkoleniowiec pokonał Cracovię w ostatnich derbach 2-1. Jak jednak podkreślają eksperci i kibice, takie mecze to zupełnie inna historia.

Polczak: - Nie koncentrujemy się teraz na Wiśle i jej problemach, ale patrzymy na siebie. Chcemy podejść do tego meczu na dużej koncentracji.

Początek spotkania Cracovia - Wisła Kraków w piątek o godz. 20.30.

Łukasz Szpyrka

Zobacz terminarz i tabelę Ekstraklasy

Typuj wyniki spotkań Ekstraklasy!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama