Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Cracovia. Z dwoma pucharami i karą dla zarządu za derby

Dwa puchary w gablocie, pożegnanie kapitana Janusza Gola, ostre słowa trenera Michała Probierza w internetowej dyskusji z kibicami i nerwy zarządu podczas derbów Krakowa przy Kałuży - oto Cracovia w 2020 roku.


Reklama

Pierwsze dwa trofea od 72 lat i pierwsze dwa trofea w erze Janusza Filipiaka, z tego Cracovia może być dumna w 2020 roku.

"Pasy" długo czekały na wzbogacenie swojej gabloty. Ostatnie trofeum zdobyły w 1948 roku, zostając mistrzami Polski. Potem było jeszcze drugie miejsce rok później i trzecie w 1952 roku. I na tym koniec, jeśli chodzi o sukcesy.

W końcu jednak udało się wzbogacić klubową gablotę. Cracovia drogi po triumf w Pucharze Polski nie miała łatwej, musiała grać dogrywki, raz nawet o awansie decydowały rzuty karne. W finale również nie było łatwo. Przegrywała 0-1, 1-2, tracąc bramkę w 85. minucie, mimo że Lechia Gdańsk grała w 10. Podopiecznym Probierza udało się jednak wyrównać trzy minuty później, a w 117. minucie zwycięskiego gola strzelił Mateusz Wdowiak.

"Wdówka", wychowanek Cracovii, bardzo dobrze spisywał się w tych rozgrywkach. Strzelił bowiem jeszcze gola w ćwierćfinale i dwa w półfinale, kiedy "Pasy" na własnym stadionie odprawiły Legię Warszawa 3-0.

Legia była też przeciwnikiem Cracovii w Superpucharze, który z powodu pandemii koronawirusa, został przełożony na październik. W Warszawie padł bezbramkowy remis, a piłkarze z Krakowa okazali się lepsi w rzutach karnych.

- To drugie trofeum wywalczone przez nas w tym roku i chciałbym zadedykować je kibicom Cracovii - mówił po spotkaniu przy Łazienkowskiej Probierz.

Koronawirus pokrzyżował plany Cracovii w lidze. W nowy rok "Pasy" wchodziły na drugim miejscu, ze stratą zaledwie dwóch punktów do liderującej Legii Warszawa. Potem coś się jednak zacięło. Cztery porażki z rzędu przed zawieszeniem rozgrywek plus dwie kolejne po wznowieniu zmagań oznaczały, że o mistrzostwie można raczej zapomnieć. Ostatecznie podopieczni Probierza zajęli siódme miejsce w PKO BP Ekstraklasie, ale awansowali drugi raz z rzędu do europejskich pucharów, poprzez triumf w Pucharze Polski, co nigdy wcześniej nie miało miejsca w historii klubu.

Stracili jednak Janusza Gola. Kapitan nie zgodził się na obniżkę wynagrodzenia w okresie przerwy, na którą pozwalały regulacje Ekstraklasy, ale po konsultacji z zawodnikiem, i został odsunięty od składu, pozbawiony przez trenera opaski, a po sezonie rozstał się z klubem.

Po wznowieniu rozgrywek pojawiła się sprawa Wdowiaka. 24-letniemu skrzydłowemu kończy się po sezonie kontrakt z Cracovią i na razie nie zgodził się na jego przedłużenie. Od września przestał więc być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na mecze i został zdegradowany do drugiej drużyny.

"Wdówka", który zadebiutował w pierwszej drużynie w 2015 roku, i w końcu zaczął mieć większy wpływ na jej wyniki, vide Puchar Polski, nie ma już przyszłości przy Kałuży, a sam piłkarz w listopadzie zdecydował się złożyć wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Sprawą zajmuje się Piłkarski Sąd Polubowny.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

To nie był jedyny personalny problem Probierza w nowym sezonie. Podstawowy stoper David Jablonsky został skazany za korupcję na Słowacji, Michał Helik wyjechał do Championship, a Kamil Pestka, który został wybrany najlepszym zawodnikiem finału Pucharu Polski, doznał kontuzji. Podobnie, tylko że później, urazu nabawił się Marcos Alvarez, który przychodził z niemieckiej 2. Bundesligi i miał zastąpić Rafaela Lopesa, najlepszego strzelca klubu, sprzedanego po sezonie 2019/20 do Legii.

Alvarez i sprowadzony również w lecie inny napastnik Rivaldinho, na razie jednak nie spełnili oczekiwań. Niemiec o hiszpańskim rodowodzie przed kontuzją jeszcze pokazywał, że ma umiejętności i być może potrzebuje tylko czasu, ale jeden gol i dwie asysty we wszystkich rozgrywkach szału nie robią.

Z kolei Brazylijczyk, który jest synem słynnego Rivaldo, zdobył jak na razie jedną bramkę, ale leczył się z powodu zakażenia koronawirusem. To jednak nie tłumaczy jego słabej gry w większości spotkań.

Inne letnie transfery sprawdziły się lepiej: Karol Niemczycki, Damir Sadiković, Milan Rodin czy Dawid Szymonowicz, a inne gorzej jak duet ze spadkowicza Korony Kielce - Ivan Marquez i Michael Gardawski.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl! 

------------------------------------

Trwa wielka loteria na 20-lecie Interii!

Weź udział i wygraj! Każdego dnia czeka ponad 20 000 złotych - kliknij i sprawdź 

W tym roku świętujemy swoje 20-lecie i mamy dla Ciebie niespodziankę. Masz szansę wygrać wielką gotówkę już dziś!  Zapraszamy do udziału w Multiloterii. Każdego dnia do wygrania minimum 20 000 złotych, a w wybrane dni grudnia nawet 40 000 złotych! Dołącz do tysięcy Internautów biorących udział w grze! Kliknij link GRAM o duże pieniądze już teraz!

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Michał Probierz | Janusz Filipak | Janusz Gol | Mateusz Wdowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama