Cracovia - Wisła Kraków 0-2. Michał Helik: Musimy wierzyć!

- Na pewno nie jest łatwo, ale nie zwieszam głowy - zapewnia Michał Helik, kapitan Cracovii po przegranej z Wisłą Kraków 0-2.

- Mecz zaczął się dla nas fatalnie, bo do przerwy było już 0-2. W drugiej połowie pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie stwarzać sytuacje, ale piłka nie wpadła do siatki. Cóż, za łatwo daliśmy sobie strzelić bramki w pierwszej połowie. Za łatwo traciliśmy piłki. W drugiej części nie pozostało nam już nic innego, jak odwrócić losy spotkania, ale nie udało się  - analizował na gorąco Helik.

Reklama

Dla Cracovii to trzecia derbowa porażka z rzędu.

- To bardzo duży cios dla nas, chcieliśmy wygrać... Zostawiliśmy kawał serca i zdrowia na boisku i boli nas, że nie przełożyło się to na wynik. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, w końcu w dwóch poprzednich meczach zdobyliśmy cztery punkty, a tutaj znowu cios... Cóż zrobić. Każdy musi spojrzeć w lustro i spróbować jakoś wyjść z tej sytuacji - podkreślał Helik.

Przed meczem trener Michał Probierz zapewniał, że jego drużyna wraca na właściwe tory. Gdy jednak Wisła powiedziała: "sprawdzam", to prawda okazała się zupełnie inna.

Teraz przed "Pasami" przerwa na reprezentację, więc na odkucie się w lidze krakowianie będą musieli poczekać dwa tygodnie.

- Teraz każdy będzie odkuwał się na treningu... Na pewno nie jest łatwo, ale nie zwieszam głowy, mimo ciężkiego okresu, przez który przechodzimy. Teraz musimy dawać z siebie wszystko. Musimy nadal walczyć, nie poddawać się i za wszelką cenę starać się wyjść z tej bardzo trudnej sytuacji - zaznacza Helik.

Po 11 kolejkach Cracovia zajmuje ostatnie miejsce, Wisła jest trzecia.

PJ

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Wisła Kraków | Michał Helik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje