Reklama

Reklama

Cracovia. Wielka radość Michała Probierza

Cracovia w końcu wygrała w PKO BP Ekstraklasie. Stało się to po raz pierwszy w tym roku i po dziewięciu meczach bez zwycięstwa w lidze. Teraz czas na Jagiellonię, czyli klub, którego Michał Probierz, odkąd jest przy Kałuży, jeszcze nie pokonał w Białymstoku.

Niesamowity wybuch radości po końcowym gwizdku. Tak Probierz zareagował na zwycięstwo z Lechem. Szkoleniowiec "Pasów" rzucił się w ramiona członków sztabu szkoleniowego i zawodników będących na ławce rezerwowych.

Trudno mu się jednak dziwić. Cracovia na zwycięstwo w Ekstraklasie czekała od 12 grudnia ubiegłego roku, a na stadionie przy Kałuży jeszcze dłużej, bo od 7 listopada.

I pierwsza połowa spotkania z "Kolejorzem" nie zapowiadała wcale, że niefortunna passa zostanie przełamana. Dopiero akcja w jej końcówce, kiedy Milan Dimun zagrał do Rivaldinha, a Brazylijczyk natychmiast podał do Michala Sipliaka dała "Pasom" wyrównanie.

Reklama

Podziękować Ishakowi

W drugiej połowie do siatki trafił najlepszy strzelec zespołu z Kałuży Holender Pelle van Amersfoort (szósty gol w lidze) i Cracovia wygrała po raz pierwszy w tym roku w Ekstraklasie. Słowa podziękowania należą się też Mikaelowi Ishakowi, który zmarnował stuprocentową okazję do wyrównania, nie trafiając dobrze w piłkę przed pustą bramką.

Podopieczni Probierza w Wielką Sobotę zrobili to, co do nich należało. Wykorzystali słabość Lecha, który mimo prowadzenia nie potrafił zdobyć choćby punktu, i dali sobie więcej spokoju przed kolejnymi spotkaniami.

Jak ważne to były "oczka", okazało się dwa dni później. Gdyby "Pasy" nie wygrały z "Kolejorzom", to w tabeli zostałyby dogonione albo nawet prześcignięte przez Podbeskidzie Bielsko-Biała. A tak wciąż klub z Krakowa ma dwa punkty przewagi nad beniaminkiem.

Nie należy również zapominać o Stali Mielec. Inny z beniaminków ma cztery punkty mniej od Cracovii, ale jeden mecz zaległy.

Teraz przed podopiecznymi Probierza kolejny ważny pojedynek. Już w piątek 9 kwietnia zagrają w Białymstoku z Jagiellonią. To będzie dla trenera "Pasów" powrót do miasta, w którym osiągał sukcesy. 

Nie wygrał z Cracovią w Białymstoku

Odkąd Probierz jest przy Kałuży, czyli od połowy 2017 roku, to Cracovia rozegrała z Jagiellonią 10 meczów w lidze i Pucharze Polski. "Pasy" wygrały z nich trzy, ale za każdym razem na własnym stadionie. W tym czasie białostoczanie zanotowali sześć triumfów - po równo trzy u siebie i na wyjeździe.

W ogóle Cracovia w Białymstoku zwyciężyła tylko dwukrotnie, ale było to dawno temu w 2008 i 2013 roku. Może więc przyszedł czas na przełamanie kolejnej niekorzystnej serii? Tym bardziej, że Jagiellonia u siebie nie wygrała jeszcze w tym roku w Ekstraklasie. W ostatnich trzech spotkaniach przy Słonecznej doznała porażek po 0-1. 

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO BP Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL