Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Cracovia. Przełom w historii klubu. Rozpoczęto budowę bazy w Rącznej

Chude lata, głównie czasy PRL-u i lat 90. XX wieku bezpowrotnie minęły dla najstarszego polskiego klubu. Za wyjątkiem jednego sezonu banicji na zapleczu, "Pasy" od 2004 r. grają w Ekstraklasie, za miesiąc czeka je batalia o Ligę Europy, ale nie to jest najważniejsze. Cracovia anno domini 2019 to właściciel na lata, trener na lata, tłum kibiców na dobre i na złe, a także nowoczesna baza treningowa na wieki. W Rącznej wmurowano dziś kamień węgielny pod budowę obiektu, z którego korzyść będą czerpały nie tylko "Pasy", ale też gmina Liszki i cała polska piłka.

- Nie chodzi tylko o to, że zasłyniemy jako gmina, a klub Strażak Rączna przy okazji zyska nowoczesne boisko. Skojarzenie naszej Rącznej z uznanymi w Europie markami takimi jak Cracovia, Comarch i prof. Filipiak podniesie atrakcyjność naszej gminy - zapewnia Interię wójt gminy Liszki Paweł Miś. - Tak jak Gniewino stało się słynne dzięki goszczeniu Hiszpanii podczas Euro 2012, tak Rączna będzie znana z bazy Cracovii.

Reklama

Tak jak na początku XXI wieku "Pasy" ratował Paweł Misior i jego "Grupa 100", tak teraz rękę zasłużonemu klubowi podaje Paweł Miś, ale też minister sportu Witold Bańka, który zapewnił dofinansowanie obiektu, którego budowa pochłonie 40 mln zł.

- Moja żona wyszperała ten teren, ona uwielbia podróżować w poszukiwaniu atrakcyjnych nieruchomości. Proszę mi wierzyć, że znalezienie w okolicach Krakowa dziewięć hektarów płaskiego terenu nie jest łatwe - pochwalił małżonkę i przewodniczącą Rady Nadzorczej Grupy Kapitałowej Comarch Elżbietę Filipiak prof. Janusz Filipiak.

Trzeba przyznać, że Filipiak w Rącznej był jak człowiek-orkiestra. Był konferansjerem, sam przemawiał, udzielał głosu, murował, a nawet podtrzymywał i poprawiał plakat z wizualizacją ośrodka, gdy przewracał go zachodni wiatr.

Pani Elżbieta wykazała się zdolnością nie tylko w znalezieniu urokliwego terenu, lecz też sprawnością w operowaniu kielnią, podczas wmurowania kamienia węgielnego. - Zależało mi na tym, aby sportowcy w Cracovii mieli równie dobre warunki, jakie mają pracownicy Comarchu - powiedziała.

Jak będzie wyglądał ośrodek Cracovii? Będzie zawierał cztery boiska trawiaste, do tego boisko pełnowymiarowe ze sztuczną nawierzchnią i kolejne, mniejsze, również z syntetyczną trawą, które zostanie przykryte balonem w okresie zimowym oraz mały stadion z krytą trybuną. Budynek ośrodka zmieści 11 szatni, w tym jedną dużą, siłownię i ponad 20 pokoi hotelowych.

- Rozmawialiśmy z PZPN-en. Będzie mogła do nas przyjeżdżać na zgrupowanie któraś z drużyn reprezentacji Polski. Mamy już zapytania z drużyn zagranicznych o możliwość zorganizowania u nas obozu - nie kryje wiceprezes Cracovii Jakub Tabisz.

Ośrodek zajmie ponad 3 tys. metrów kwadratowych, jego kubatura to ponad 15 tys. m sześciennych. W trakcie piątkowej uroczystości trwały już prace związane z ogrodzeniem terenu. Wszystko ma być gotowe już w lipcu 2020 r.

- Jak się przychodziło do różnych klubów, to słyszało się często, że "się będzie robiło bazę", ale to nie było realizowane. Dlatego trzeba podziękować profesorowi Filipiakowi i Comarchowi, że u nas ośrodek na pewno powstanie - argumentował trener i wiceprezes Cracovii Michał Probierz.

Jak sam przypomniał, od 20 lat jest monotematyczny i namawia polskie kluby do poprawiania warunków treningowych. Zresztą Probierz nie jest sam, bo podobne zdania usłyszycie z ust niemal wszystkich polskich trenerów, ale też szefa PZPN-u Zbigniewa Bońka. W okresie trenowania Widzewa Probierz namawiał ówczesnego prezesa klubu - Marcina Animuckiego, który dziś przewodniczy Ekstraklasie SA, aby zbudować taką bazę również w Łodzi.

- Jak przyszedłem do Comarchu, to powiedziałem, że chciałbym, aby Cracovia wyglądała tak profesjonalnie. I to się ziści. Kibice Cracovii wywierają presję na dokonywanie transferów. Ja jestem zwolennikiem inwestowania w bazę. To bardziej trafiona inwestycja, która będzie przynosić owoce przez długie lata. Transfer zawodnika sprowadza się często do tego, że piłkarz skasuje niemało za rok grania i później go nie ma. Pieniędzy także, a ta baza zostanie na lata - punktował Michał Probierz.

Trzeba przyznać, że lokalizacja ośrodka jest perfekcyjna. Cisza, spokój, zieleń, świeże powietrze, a jednocześnie dobry dojazd. 10 minut drogi od lotniska w Balicach i podobny czas od obwodnicy Krakowa. Gdyby nawet pierwsze reprezentacji Polski przyszło grać na Stadionie Śląskim, który ostatnio wrócił do mody, to Rączna mogłaby być znakomitym miejscem na trenowanie w spokoju, z dala od wielkomiejskiego zgiełku.

W ten sposób "Pasy" staną się trzecim polskim klubem z nowoczesną, własną bazą szkoleniową. Mają takie Lech Poznań i Zagłębie Lubin, które nieprzypadkowo są liderami w szkoleniu i promowaniu piłkarskiego narybku. Wystarczy wymienić: Krzysztof Piątka i Piotra Zielińskiego (obaj wypłynęli z Lubina), czy Jana Bednarka, Karola Linettego, Bartosza Bereszyńskiego i Dawida Kownackiego, których piłkarsko ukształtował Lech. 

Fani Cracovii czują dumę, gdy widzą, jak ich klub rośnie w siłę. W piątkowe południe wielu spośród nich trafiło na obiekt Strażaka Rączna, gdzie dokonano wmurowania kamienia węgielnego. Uroczystość uświetnili: wojewoda małopolski Piotr Ćwik, szef Ekstraklasy SA Marcin Animucki, prezes Małopolskiego ZPN Ryszard Niemiec, a także znany pisarz i fan "Pasów" Leszek Mazan.

Michał Białoński, Rączna

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Filipiak | Cracovia | Baza Cracovii w Rącznej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje