Cracovia przed meczem z Arką Gdynia. Probierz: Miałem osłabiać juniorów?

Michał Probierz w przeszłości słynął z promowania młodych zawodników. Obecnie jednak miejsce w pierwszym składzie Cracovii zajmują przede wszystkim starsi i bardziej doświadczeni zawodnicy.

W czasach, gdy trener Probierz był trenerem Jagiellonii, regularnie stawiał na takich młodych zawodników jak: Bartłomiej Drągowski, Karol Świderski czy Przemysław Frankowski. Zbudował ich spotkaniami, wystawiając regularnie w pierwszym składzie. - Kiedy Świderski i Frankowski byli młodzi stawiałem na nich często, dzięki czemu dziś są doświadczonymi zawodnikami - wspominał trener Probierz.

Reklama

Motorem napędowym klubu był wówczas młody P. Frankowski, który z dziesięcioma trafieniami w sezonie 15/16 został najlepszym strzelcem klubu z Białegostoku. W klubie z Krakowa brakuje takiego lidera. 
 
Michał Probierz w dotychczasowych wypowiedziach powtarzał o ciągłym rozwoju młodzieży. - Powinniśmy być jak te pięć, sześć najsilniejszych lig europejskich, które promują i wychowują piłkarzy - tłumaczył na konferencji przed spotkaniem z Arką Gdynia.

Mimo takich zapewnień, opiekun "Pasów" w tym sezonie odszedł od stawiania na polską młodzież. Nie licząc 22-letniego Wdowiaka, żaden z młodych Polaków nie dostaje szansy od pierwszej minuty. Miejsce na boisku w barwach Cracovii ustępują zawodnikom zza granicy lub zdecydowanie starszym jak np. Januszowi Golowi. 

Tymczasem zespół z Krakowa ma w swoim składzie kilku dobrze zapowiadających się zawodników, którzy regularnie są powoływani do młodzieżowych reprezentacji. Mowa tu o Kamilu Pestce, który jest podstawowym lewym obrońcą w kadrze U-21 prowadzonej przez Czesława Michniewicza, a także o Sebastianie Stróziku, który gra regularnie w kadrze U-20 Jacka Magiery. Mimo powołań do kadry nie mają pewnego miejsca w składzie Cracovii. Ten pierwszy od spotkania z Lechem Poznań w lipcu balansuje ciągle pomiędzy ławką rezerwowych a trybunami. Dostał jedynie szansę w pucharowym spotkaniu z Bruk-Betem Termalicą. Lewy obrońca stracił miejsce w składzie na rzecz Michała Siplaka. Reprezentacja Polski od lat cierpi na brak nominalnego lewego obrońcy, który byłby w stanie grać regularnie na wysokim poziomie. Takim zawodnikiem mógłby stać się Kamil, jednak według trenera Probierza jego słowacki konkurent spisuje się znacznie lepiej na tej pozycji.

Sebastian Strózik znacznie częściej wchodzi na boisko i gra więcej, choć jest daleki od pierwszego składu. 19-letni napastnik "Pasów" nie dostaje jednak szans gry od pierwszej minuty i zazwyczaj wchodzi na boisko jedynie z ławki rezerwowych.

Michał Probierz tłumaczy, że nie stawia na nich ze względu na trudną sytuację w tabeli i problemy kadrowe. - Splot sytuacji był taki, że kilku zawodników musiało stracić miejsce w składzie. Po ośmiu kolejkach mieliśmy trzy punkty i byliśmy zmuszeni do tego by postawić na zawodników bardziej doświadczonych - powiedział trener Cracovii.

Krakowski klub pokonał w ostatniej kolejce Lecha Poznań 1-0, ale sytuacja w tabeli nie poprawiła się znacznie, więc w najbliższym czasie nie można spodziewać się zdecydowanych korekt w składzie.

Szkoleniowiec Cracovii w tym sezonie nie sięga także po pomoc do drużyn młodzieżowych. Były opiekun m.in. Lechii Gdańsk, tłumaczy fakt, że w składzie Cracovii nie zadebiutowało więcej zawodników z drużyny młodzieżowej tym, że w minionym sezonie nie chciał osłabiać ich drużyny. - Walczyli w Centralnej Lidze Juniorów i w efekcie zdobyli wicemistrzostwo. Miałem ich osłabić? - pyta Michał Probierz.

Utrudnieniem dla trenera przy wprowadzaniu zawodników do pierwszego składu są reformy w Ekstraklasie. - Ze względu na zmiany, które powstały w Ekstraklasie, ciężko jest wprowadzać niedoświadczonych młodzieżowców. Trenerzy są zwalniani po tym, gdy nie dostaną się do pierwszej ósemki albo są skazani na walkę o utrzymanie - dodał Probierz.  

Dawid Leśniak

Dowiedz się więcej na temat: Michał Probierz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje