Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Cracovia. Prezes Filipiak: Nie lubię gadania o pocałunku śmierci

- Zawsze chciałem grać w pucharach, najlepiej co roku. Powiem mocniej: my musimy grać w pucharach – mówi Janusz Filipiak, prezes Cracovii. Jak twierdzi, założenie jest takie, że jego drużyna będzie mocniejsza w nowym sezonie.

- Nie lubię tego gadania o pocałunku śmierci, którym dla polskich klubów mają być występy w europejskich rozgrywkach. Skoro mamy strategię budowy mocnego klubu, to takie hasła o pocałunkach i tak dalej do tego nie pasują - przekonuje Filipiak w rozmowie z Przemysławem Franczakiem na łamach "Dziennika Polskiego".

Reklama

I deklaruje, że budżet na przyszły sezon też będzie większy. - Głównie przez to, że będziemy mieć więcej zawodników "wysokobudżetowych" - mówi prezes Cracovii, precyzując, że chodzi o takich piłkarzy, który zarabiają miesięcznie co najmniej dziesięć tysięcy euro.

Na pytanie o to, czy moment jesiennego przesilenia w klubie, gdy pojawił się kryzys i sportowy, i wizerunkowy, był kluczowy, profesor odpowiedział: - Bez wątpienia udało się wypracować pozytywną atmosferę, najpierw w układzie zawodnicy - trener - zarząd. Pojawił się spokój, koncentracja, a miało to również związek z tym, że odpowiednio prowadzona była polityka personalna. Ci zawodnicy, którzy zostali w zespole, gwarantowali harmonię pracy. Potem jeszcze pomogli nam kibice.


Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Janusz Filipiak | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje