Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

​Cracovia - Pogoń Szczecin w 33. kolejce Ekstraklasy

Oba zespoły w tym sezonie były liderem Ekstraklasy, ale teraz rozbijają się po dolnych regionach grupy mistrzowskiej. Dziś o godz. 18 Cracovia podejmuje Pogoń Szczecin, relacja w Interii.

Zarówno w Krakowie, jak i w Szczecinie w tym sezonie do granic rozbudzono apetyty kibiców. Jesienią Cracovia i Pogoń należały do czołówki i zdarzało się nawet, że siadały na fotelu lidera. Dziś do prowadzącej Legii tracą jednak po 19 punktów, a wszystko przez fatalną rundę wiosenną. 

Gdyby wziąć pod uwagę tylko mecze z 2020 roku, to Cracovia byłaby w strefie spadkowej (14. miejsce za Koroną Kielce i ŁKS-em), a Pogoń pozycję wyżej. W 12 ostatnich spotkaniach "Pasy" zdobyły 10 punktów, Pogoń o jeden więcej.

- Dwa ostatnie mecze (porażki z Jagiellonią Białystok i Śląskiem Wrocław - przyp. red.) bardzo skomplikowały nam sprawę, ale będziemy walczyć tak długo, jak się da. Do zdobycia zostało 15 punktów i zrobimy wszystko, by jak najlepiej się zaprezentować - podkreśla Michał Probierz, trener Cracovii.

Kosta Runjaić, szkoleniowiec Pogoni: - Będziemy starali się pokazać z jak najlepszej strony i osiągnąć dobry wynik, bo nie jesteśmy zadowoleni z liczby punktów, które ostatnio zdobyliśmy. Ale Cracovia z pewnością też będzie chciała zapunktować, bo na swoim boisku nie osiąga ostatnio dobrych wyników. Zapowiada się wyrównany mecz i walka o każdy centymetr boiska.

Wygrany poniedziałkowej potyczki może jeszcze marzyć o miejscu w okolicach podium, przegranemu zostaną już tylko teoretyczne szanse. Dla Cracovii taki układ nie oznacza jednak jeszcze końca walki o poważne cele, ponieważ "Pasy" są w półfinale Pucharu Polski. O finał zagrają w przyszły wtorek na swoim boisku z Legią (w drugiej parze Lech Poznań podejmuje Lechię Gdańsk) i jeśli sięgną po trofeum, to zagwarantują sobie miejsce w eliminacjach Ligi Europejskiej.

Reklama

Teoretycznie powinien więc to być teraz cel numer jeden krakowian, zdecydowanie ważniejszy od meczów Ekstraklasy. Trener Probierz utrzymuje jednak, że jest inaczej. 

- W najbliższych dwóch meczach chcemy zdobyć 6 punktów, a dopiero potem będziemy myśleć o Pucharze Polski. Będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce - podkreśla szkoleniowiec.

Być może spotkanie z Pogonią nie będzie jeszcze przygotowywaniem od półfinałowego meczu PP z Legią, ale trudno sobie wyobrazić, by na sobotni mecz do Gdańska szkoleniowiec ciągnął najmocniejszy skład, zamiast dać odpocząć zawodnikom przed potyczką z Legią, która odbędzie się trzy dni później.

- Zrobimy tak, by grały jak najsilniejsze składy. Wiemy, że musimy rotować zawodnikami, bo tempo jest duże, a w treningach nie ma teraz możliwości, by była poprawa. W najbliższych dwóch meczach chcemy zdobyć 6 punktów, a dopiero potem będziemy myśleć o Pucharze Polski - zapewnia Probierz.

Dziś w Cracovii nie zagra Sylwester Lusiusz (pauza za żółte kartki), a w Pogoni Hubert Matynia (kartki) oraz Igor Łasicki i Marcel Wędrychowski (urazy), a także Kacper Kozłowski (dochodzi do siebie po kontuzji).

Mecz o godz. 18, relacja w Interii.

Piotr Jawor

Ekstraklasa - wyniki i tabele

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama