Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Cracovia – Podbeskidzie. Ofensywne trio Jacka Zielińskiego rządzi w lidze

Deniss Rakels z dwoma golami, Erik Jendriszek z jednym, a Mateusz Cetnarski z dwiema asystami. Tak dla tria CRJ zakończył się mecz przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała (4-1). Trzech piłkarzy Cracovii łamie schematy i zachwyca w statystykach.

Tych trzech ofensywnych piłkarzy zazdrości Cracovii cała liga. Nawet najwięksi malkontenci muszą stwierdzić, że Deniss Rakels, Erik Jendriszek i Mateusz Cetnarski pod wodzą Jacka Zielińskiego grają na maksimum możliwości. A to wzbudza strach u rywali przed każdym kolejnym meczem.

Reklama

Rakelsa pod Wawel sprowadził Wojciech Stawowy, ale na poważnie łotewski napastnik zaczął grać u Roberta Podolińskiego. Właśnie ten szkoleniowiec bardzo mu zaufał, a snajper odwdzięczał się kolejnymi bramkami. Dzięki temu został najskuteczniejszym zawodnikiem Cracovii w poprzednim sezonie i chyba jedynym, który grał na wysokim poziomie za kadencji Podolińskiego.

Właśnie były trener "Pasów", który w środę pojawił się pod Wawelem z Podbeskidziem Bielsko-Biała, ściągnął do klubu Erika Jendriszka i Mateusza Cetnarskiego. Obaj nie mogli jednak "odpalić". Pomocnik długo walczył z poważną chorobą, a Słowak dostawał mało szans. Podoliński tłumaczył, że Jendriszek potrzebuje czasu na aklimatyzację.

Gdy w klubie pojawił się Jacek Zieliński, znalazł miejsce na boisku dla wszystkich trzech. W dodatku dokooptował do nich młodego Bartosza Kapustkę, a Cracovia zaczęła grać jak z nut. Akcje ofensywne tej drużyny robią wrażenie na kibicach, ekspertach i ligowych rywalach.

Cracovia gra z polotem, wymianą pozycji z przodu, szukaniem sobie miejsca na boisku i dynamicznym pokazywaniu się kolegom z drużyny. Ofensywni zawodnicy są też pierwszymi obrońcami. Dają znak, kiedy zaczyna się pressing. A ten zaczyna się zazwyczaj natychmiast po stracie piłki. Dzięki temu zawodnicy Cracovii szybko ją odzyskują i suną jak taran w kolejnej błyskotliwej akcji.

Taka gra przynosi też świetne statystyki. W środę Rakels zdobył 10. i 11. bramkę w sezonie, a ma na koncie również trzy asysty. Jendriszek strzelił siódmego gola, a zanotował też dwie asysty. Cetnarski? Siedem bramek i tyle samo asyst. Wszyscy trzej mają więc razem 25 goli i 12 asyst. Robi wrażenie?

A wszystkie te liczby to efekt zaledwie 18 kolejek. Do końca sezonu jest jeszcze dużo czasu i wątpliwe, by którykolwiek zawodnik dogonił w klasyfikacji najskuteczniejszych Nemanję Nikolicia z Legii Warszawa (19 goli). Ale czy ktokolwiek tego chce?

- Nie ma między nami trzema wewnętrznej rywalizacji. Nie jest ważne kto strzeli, kto poda. Liczy się tylko zwycięstwo Cracovii - mówił Interii Deniss Rakels, który w meczu z Podbeskidziem zdobył czwartą bramkę z rzędu.

- Nie będę ukrywał, że nie liczę goli czy asyst, bo to bardzo fajne, a sezon mam dobry. Nie ścigam się jednak z kolegami - dodaje Cetnarski.

I takiego podejścia od czołowych graczy oczekuje trener Zieliński. Zdobywanie bramek rozłożone jest na kilku piłkarzy, a wobec braku rasowego snajpera, to najlepsze rozwiązanie. Pytanie tylko, czy konkretna oferta z zagranicy dla któregoś z nich, nie zaburzy świetnie funkcjonującego schematu Zielińskiego. Bo przy takiej formie ofensywnego tria Cracovii propozycje z Zachodu wydają się tylko kwestią czasu.

Z Krakowa Łukasz Szpyrka

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Podbeskidzie Bielsko-Biała | Robert Podoliński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje