​Cracovia. Nowy partner ma wprowadzić europejskie standardy

Akademia Mistrzów Cracovia podpisała umowę partnerską z firmą medyczną Ego Power Lab, która wzoruje się na pracy z takimi klubami jak Milan, Barcelona, Chelsea, Arenal czy Liverpool.


- 15 lat temu zachwyciłam się Milan Lab, bo była to pierwsza komórka medyczna wspomagająca nie tylko pierwszy skład, ale też akademię piłkarską. Pojechałam tam, brałam udział w szkoleniu, miałam okazję poznać tamtejsze standardy - opowiada Beata Mazurek, dyrektor Ego Power Lab.

Reklama

Jej firma od lat pomaga różnym polskim sportowcom. Do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro przygotowywała polskich chodziarzy i kajakarzy górskich, pomagała też rugbistom, przedstawicielom sportów walki, a także koszykarkom Wisły. Teraz przyszła pora na młodych zawodników Cracovii. 

- Zależy nam, aby wiedzę, doświadczenie i spostrzeżenia z klubów zagranicznych przenosić na grunt Polski i dzięki temu dawać większe szanse młodym piłkarzom Cracovii. Szczególnie, że teraz przechodzą okres wzrostu, a właśnie wtedy potrzebują specjalnej opieki, również ze strony psycho-emocjonalnej - podkreśla Mazurek.

Zadaniem nowego partnera ma być nie tylko leczenie kontuzji, ale przede wszystkim ich zapobieganie. Zwyrodnienia stawów, kontuzje ścięgna Achillesa czy tzw. martwica pięt to urazy powtarzające się u zawodników i właśnie przed tym ma ich chronić Ego Power Lab. Duży nacisk zostanie położony również na pomoc w walce ze stresem, dietę, a także korygowanie wad postawy. To wszystko ma być prowadzone według standardów podpatrzonych w takich klubach jak FC Barcelona, AC Milan czy Arsenal.

- Bardzo dobrze, że wyjdziemy naprzeciw tym problemom, by móc je jak najszybciej wyeliminować. Liczymy też, że współpraca zostanie rozszerzona na wymiany międzynarodowe - podkreśla Marcin Bogdan, koordynator ds. organizacyjnych akademii.

Robert Kasperczyk, koordynator grup młodzieżowych Cracovii: - Trochę późno doszliśmy do takich rozwiązań, ale cieszę się, że dzięki temu proces przechodzenia zawodników do grup seniorskich znacznie się uprości i pomoże w selekcji. W końcu idziemy ku temu, by transferów w klubie było jak najmniej, a podwaliny seniorskiego zespołu były na dole, czyli w pracy z młodzieżą. To co zobaczyłem, napawa mnie dużym optymizmem.

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje