Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Cracovia - Legia w półfinale Puchar Polski. Zapowiedź meczu

- Nasi kibice potrafią stworzyć fantastyczną atmosferę i liczę, że tak będzie dzisiaj, że wesprą nasz zespół i będą naszym 12. zawodnikiem - powiedział przed półfinałem Pucharu Polski Cracovia - Legia Warszawa, który zostanie rozegrany przy Kałuży, Michał Probierz, trener "Pasów". Początek o 20.00, transmisje w Polsacie Sport i Super Polsacie.

Cracovia jeszcze nigdy w historii nie grała w finale tych rozgrywek. Staje więc przed ogromną szansą.

Reklama

- Puchar Polski często był traktowany po macoszemu, a wszystkie zespoły chcą awansować. To nagroda dla zawodników za cały sezon, bo trzeba pamiętać, że graliśmy ciężkie mecze, aby dotrzeć do półfinału i zrobimy wszystko, aby dobrze się zaprezentować i wystąpić w finale - tłumaczył Probierz.

Legia to z kolei rekordzista, zdobywała Puchar Polski już 19-krotnie. Powinna być więc faworytem wtorkowego spotkania, mimo że odbywa się ono przy Kałuży. Aleksandar Vuković nie ma jednak spokojnej głowy, ponieważ w zespole co rusz słychać o nowych problemach.

Kontuzjowani są dwaj napastnicy - Jose Kante i Vamara Sanogo, a przy Kałuży wątpliwy jest występ Tomasza Pekharta.

Do tego trzeba dołożyć poważny uraz chyba najlepszego po wznowieniu rozgrywek piłkarza w Legii Marka Veszovicia, pauzującego za czerwoną kartkę Igora Lewczuka, a okazało się, że we wtorek nie zagra także Domagoj Antolić.

- Arvydas Novikovas ma wrócić do treningów na początku przyszłego tygodnia. Będzie mu trudno zdążyć zagrać jeszcze w tym sezonie - mówił Vuković. Dodając do tego fakt, że od 1 lipca warszawianie stracili podstawowego bramkarza Radosława Majeckiego, któremu nowy klub, AS Monaco, kazał stawić się u siebie, to w końcówce sezonu przekonamy się, czy Legia ma rzeczywiście taką głębie składu, o której wszyscy mówią.

- Z wiadomych powodów kilku zawodników w ostatnim czasie musiało grać dużo więcej niż powinno. To wiąże się niestety także z kolejnym ryzykiem urazów. Musimy sobie jednak z tym radzić. Gramy z dużą częstotliwością i wiemy, że takie problemy mogą nastąpić - przyznał Vuković.

Gospodarze wtorkowego meczu nie mają natomiast żadnych problemów kadrowych. Wszyscy piłkarze, których chce, są do dyspozycji trenera Probierza.

Tak ciekawie się złożyło, że Cracovia z Legią zagrają dwa mecze z rzędu, bo w sobotę w lidze, tylko że w Warszawie.

- Każdy trener chce wygrywać, dlatego chcemy zwyciężyć zarówno we wtorek, jak i sobotę. Dla obu drużyn wszystko będzie takie samo, bo i przerwa pomiędzy meczami. Dla nas najważniejsze jest spotkanie pucharowe, a potem będziemy myśleć o ligowym - mówił szkoleniowiec "Pasów".

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Legia Warszawa | Puchar Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje