Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Cracovia - Lech Poznań 2-1. Gol: Musieliśmy podkręcić tempo

- Cieszymy się, że udało się odwrócić losy spotkania, choć po przerwie Lech też miał sytuacje - przyznaje Janusz Gol, kapitan Cracovii.

- Na pewno w pierwszej połowie mieliśmy przewagę, ale nie udało nam się wykorzystać okazji. Za to Lech miał jedną i zdobył gola. Po przerwie dobrze zaczęliśmy i później zaczęła się otwarta gra z obu stron. To jednak nam udało się strzelić zwycięską bramkę i z tego się cieszymy - analizował na gorąco Gol.

Cracovia pierwszy raz od pięciu meczów straciła bramkę u siebie i do przerwy przegrywała 0-1. W drugiej części piłkarze Michała Probierza przechylili jednak szalę na swoją korzyść.

- Musieliśmy podkręcić tempo i cieszymy się, że udało się odwrócić losy spotkania, choć po przerwie Lech też miał sytuacje. Gratulacje dla naszych obrońców, którzy rzucali się pod nogi przeciwnikom i bronili naszej bramki. Przed nami jednak jeszcze sporo meczów i pracujemy dalej - zaznacza kapitan Cracovii.

Reklama

Niedzielne spotkanie obejrzało 12 427 kibiców, co jest drugą najwyższą frekwencja przy Kałuży w tym sezonie. Więcej widzów obejrzało tylko mecz z Legią - 13 053.

- Jeśli jest pełen stadion, to gra się dużo przyjemniej. Zapraszam więc kibiców, by zapełniali nasz obiekt - krótko skomentował Gol.

Teraz przed "Pasami" dwa mecze wyjazdowe: z Piastem w Gliwicach i Legią w Warszawie, a później przy Kałuży spotkanie z Wisłą Kraków.

PJ

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama