Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (51 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (43 pkt.)
  • 3 .Cracovia (42 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (42 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (42 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (41 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (37 pkt.)

Cracovia. Janusz Filipiak: U nas wszyscy sponsorzy wypowiedzieli umowy

Z powodu pandemii koronawirusa sytuacja finansowa polskich klubów nie jest najlepsza. Podobnie jest też w Cracovii, co ujawnił profesor Janusz Filipiak. Zapewnia jednak, że Comarch poradzi sobie z utrzymaniem klubu.

Prezes "Pasów" utknął w Szwajcarii. Stamtąd zarządza firmą i klubem. Przyznał, że Cracovia notuje straty, bo sponsorzy masowo rezygnują ze sponsoringu.

Reklama

- U nas wszyscy sponsorzy wypowiedzieli umowy. Bo nie dostają reklamy. Kasy w polskich klubach są puste. Piłkarze mogą mieć roszczenia, ale pieniędzy nie ma. Banki - jestem o tym przekonany - nie będą dawać klubom kredytów na pensje piłkarzy. To jest oczywiste. A Canal+ jak nam zapłaci to dopiero za lipiec, sierpień - o ile liga ruszy. To nie będą przelewy wsteczne - powiedział w rozmowie z TVP Sport.

Ratunkiem dla klubów mógłby być plan pomocowy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Związek planuje przekazać 116 milionów złotych. Prezes Cracovii twierdzi jednak, że jest to tylko kropla w morzu potrzeb.

- Sam pomysł oceniam super pozytywnie. Ale z punktu widzenia jednego klubu... Nie chcę powiedzieć, że to kasa na waciki (śmiech), ale to jest raptem ponad milion złotych. To budżet miesięczny płac w naszym klubie. I te pieniądze mają przyjść dopiero jak wznowimy rozgrywki. Naszym problemem jest przetrwanie do tego wznowienia - przyznał.

Prof. Filipiak ujawnił też, że jego firma będzie musiała zmniejszyć zaangażowanie w Cracovię. Nie planuje jednak wyjścia z klubu i twierdzi, że poradzi sobie z utrzymaniem drużyny.

- Na korzyść Comarchu działa to, że sprzedajemy usługi wirtualne. Cały czas obserwujemy biznesowy barometr firmy i on nie wygląda źle. Nie rozpatruję wyjścia z finansowania Cracovii. Ale na pewno rozważymy stopień zaangażowania. On na skali nie będzie wynosił zero, ale też nie sięgnie 100 procent jak do tej pory. Wiem jedno. Klub utrzymamy - powiedział.

Z powodu kryzysu wyhamowała też budowa bazy treningowej w Rącznej. Prezes Cracovii stwierdził jednak, że jest to priorytet klubu i inwestycja musi być dokończona za wszelką cenę.

- Ośrodek miał kosztować około 40 milionów złotych. Dla nas dokończenie jego budowy jest większym priorytetem niż wypłacanie pieniędzy piłkarzom - zaznaczył.

MP

Zobacz wyniki, tabelę i najlepszych strzelców PKO Ekstaklasy


Dowiedz się więcej na temat: Janusz Filipak | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje