Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Cracovia - Jagiellonia. Probierz: Jak jest spokojnie, to zaraz coś wybuchnie

Cracovia, już z nowym kapitanem, przygotowuje się do wznowienia rozgrywek. - Nie spodziewałem się tej zmiany, ale tak wyszło - mówi trener Michał Probierz. W niedzielę (godz. 15) "Pasy" podejmują Jagiellonię Białystok.

Cracovia to jeden z klubów, w którym okres pandemii nie przebiegł zbyt spokojnie. 

Wszystko przez konflikt klubu z kapitanem Januszem Golem, w którym chodziło o obcięcie pensji. W efekcie 35-letni pomocnik musiał oddać opaskę kapitana, a trener Probierz przekazał ją Rafaelowi Lopesowi.

- To zawodnik, który był w wielu klubach. Jest odpowiedzialny i zdaje sobie sprawę, co znaczy być kapitanem. Nie spodziewaliśmy się zmiany, ale tak to wyszło. Rafael to jednak bardzo dobra osoba do sprawowanie tej funkcji - zapewnia Probierz.

Reklama

Czy konflikt z Golem oznacza również, że zawodnik może stracić miejsce na boisku?

- Mamy w kadrze 32 zawodników i wszyscy mają być przygotowani do gry. Mamy pole manewru - podkreśla szkoleniowiec.

To nie pierwszy taki konflikt w Cracovii w ostatnich latach. Skłóconych z klubem odeszło już kilku zawodników, ale Probierz na tę sytuację patrzy trochę inaczej.

- Jak jest spokojnie, to zaraz coś wybuchnie i człowiek zdaje sobie z tego sprawę... Niektórzy niestety nie wiedzą tyle, ile my wiemy. Ja znam szczegóły o Eladym, który sam wyjechał, bo ma kogoś chorego. Sami z Cracovii chcieli odejść Hernandez i Czovilo... Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia - podkreśla szkoleniowiec.

- Ja jestem tylko zaskoczony tak dużą grupą, która w strukturach kibicowskich jest skłócona. Co nie zrobimy, to zawsze jest przez nich negowane i zawsze jest źle. A tylko jak będziemy razem, to będziemy siłą Cracovii. Mam nadzieję, że wszyscy w tym jednym kierunku będziemy szli - dodaje szkoleniowiec.

Teraz Probierz ma na głowie jednak inne problemy, bo restart Ekstraklasy to dla każdego trenera i zawodnika pewne niewidoma. Szczególnie, że zespoły nie mogły rozgrywać sparingów.

- Nie da się wystawić składu na podstawie poprzednich meczów, bo przerwa była za długa. Mieliśmy jednak dużo gier wewnętrznych i opierając się na nich wybierzemy skład na spotkanie z Jagiellonią - podkreśla Probierz.


Po wznowieniu, Ekstraklasę czeka sporo zmian. Jedną z nich mogło być powiększenie limitu zmian z trzech do pięciu, ale Polski Związek Piłki Nożnej nie wyraził na to zgody. Probierz uważa to za słuszne posunięcie.

- Tu zgodzę się z prezesem Zbigniewem Bońkiem, że należy grać na takich zasadach, jak zaczynaliśmy. Gdyby to jeszcze były zmiany, które można przeprowadzić kiedy się chce, to OK, ale te proponowane przez FIFA są wymuszone w pewnych momentach. Jedyna zmiana jaką bym dopuścił, to młodzieżowiec za młodzieżowca, ale to mówiłem już przed sezonem - zaznacza trener Cracovii.

Trenerzy będą musieli przygotować zawodników również do gry przy pustych trybunach. Co więcej, sami też będą musieli uważać, ponieważ ich głos będzie teraz doskonale słyszalny.

- Nie mam z tym problemu. Nie mówię wulgarnie, nie obrażam, zawsze jestem sobą - zapewnia Probierz.

Interesujące dla Cracovii rzeczy działy się również w czwartek. To właśnie tego dnia "Pasy" dowiedziały się, ze w półfinale Pucharu Polski będą musiały zmierzyć się z Legią Warszawa.

- Ważne jest to, że gramy u siebie. Do tego mecz może odbyć się już z publicznością, a to również istotne. O Legii będziemy jednak myśleli później, teraz mecz z Jagiellonią - podkreśla Probierz.

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje