Cracovia - Górnik Zabrze 2-0 w 12. kolejce Ekstraklasy

Duet hiszpańskich napastników Airam Cabrera - Javier Hernandez zapewnił "Pasom" zwycięstwo na wagę opuszczenia ostatniego miejsca w tabeli. Czerwoną latarnią ligi zostali w ten sposób "Górnicy", choć w meczu pokonali prawie 122 km!

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

- Po sześciu meczach mieliśmy tylko dwa punkty. Gdyby wtedy przyszedł nowy trener i zdobył osiem pkt w kolejnych sześciu spotkaniach, to mielibyśmy euforię - zauważył po końcowym gwizdku szkoleniowiec "Pasów" Michał Probierz, który w tajemnicy utrzymywał fakt, że kontuzji doznał Milan Dimun i nie będzie mógł zagrać z Górnikiem. Dimun wróci dopiero za cztery tygodnie.

Gdyby nie zderzenie głowami Ołeksija Dytjatjewa z Kamilem Zapolnikiem i wątpliwej jakości aktorstwo Javiego Hernandeza przy próbie wymuszenia rzutu karnego, na pierwszą połowę można by spuścić zasłonę milczenia.

Dytjatjew z Zapolnikiem, w walce o górną piłkę, huknęli się głowami. Ukraińcowi krew trysnęła strumieniami, Zapolnik nie wyglądał lepiej. Obaj byli długo opatrywani, zanim wrócili do gry.

Ołeksij jeszcze dwa razy opuszczał murawy, bo krwotok nie ustawał, musiał nawet zmieniać czerwieniejącą coraz bardziej koszulkę, ale wytrwał do końca.

Chaos, straty, panika - to królowało w poczynaniach broniących przed degradacją drużyn. Dwie piłki skończyły przedwcześnie udział w tym meczu, bo bohaterowie spotkania wykopali je na dach stadionu. Ale nawet to nie zakończyło męki drużyn. Ktoś przyniósł nowe futbolówki.

Zawody postanowił urozmaicić Javier Hernandez, teatralnym upadkiem podczas przeskakiwania nad Loską. Dołączył do niego sędzia Kwiatkowski, dyktując rzut karny. Arbiter wycofał się rakiem z tej decyzji, po obejrzeniu zapisu wideo. Karnego zamienił na żółtą kartkę dla Javiera.

Po przerwie sprawy w swoje ręce wziął hiszpański duet napastników "Pasów". Najpierw Airam Cabrera wykorzystał podanie Datkovicia i zamieszanie, powstałe po wrzucie z autu - kopnął z bliska do siatki.

Jeszcze spiker nie zdążył ogłosić tej bramki, gdy padła kolejna: po 60-metrowym, prostopadłym podaniu Dytjatjewa obrońca Górnika Paweł Bochniewicz za słabo wybił głową, Hernandez taranem wszedł w pole karne i uderzył obok Loski do siatki!

Cracovia zasłużyła na to prowadzenie, bo od początku II połowy przejawiała więcej ochoty i zaangażowania.

Trener Marcin Brosz na ratunek wpuścił braci Rafała i Łukasza Wolsztyńskich, którzy po rocznej przerwie znów zagrali razem. Nie udało się jednak gościom zagrozić bramce Peszkovicia.

Kibice "Pasów" coraz mocniej protestują przeciw polityce klubu. Wywiesili kilka transparentów.

"Wszyscy jesteśmy kibolami" - napisali kibice na trybunie centralnej, polemizując ze słowami prezesa klubu Janusza Filipiaka, który stwierdził niedawno, że ma kłopot tylko z nielicznymi "kibolami".

"Filipiak z Tabiszem dosięgli nędzy, na mistrza Polski zabrakło pieniędzy" - głosili na transparencie kibice. Po rozpoczęciu spotkania puścili z głośników hymn Ligi Mistrzów. Wydali też na to spotkanie gazetę "Głos 'Kibola'", w której podkreślali, że nie zależy im na przejęciu władzy w Cracovii, ale na zaprotestowaniu przeciw polityce klubu, a dokładniej "brakowi dążenia do sukcesu sportowego".

W "Głosie 'Kibola'" zaprezentowano karykaturę prezesa Filipiaka, z nosem zapożyczonym od Pinokia.

Wracając do meczu, Górnikowi na pocieszenie zostaje dobra dyspozycja biegowa zespołu, który pokona podczas meczu 121.96 km, a sam Kacper Michalski, który ma dopiero 17 lat, zaliczył 12.5 km!

- Chcemy się wypowiadać na boisku, a nie przed mikrofonami. Wcześniej strzelaliśmy sporo bramek po stałych fragmentach gry. Dziś ten element nie funkcjonuje, musimy nad nim popracować - podkreślał opiekun zabrzan Marcin Brosz.

Zabrzanie wygrali tylko raz w Ekstraklasie i to jeszcze w środku wakacji - 5 sierpnia, z Miedzią. Później już tylko remisy i porażki. 


12. kolejka Lotto Ekstraklasy:

Cracovia - Górnik Zabrze 2-0 (0-0)

Bramki:

1-0 Cabrera (63. z podania Datkovicia), 2-0 Hernandez (64.).

Cracovia: Michal Peszković - Diego Ferraresso, Ołeksij Dytiatjew, Niko Datković, Michal Siplak - Janusz Gol, Damian Dąbrowski (61. Marcin Budziński), Sergei Zenjov, Javi Hernandez, Mateusz Wdowiak (76. Sebastian Strózik) - Airam Cabrera (83. Filip Piszczek).

Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Kacper Michalski, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Daniel Liszka - Daniel Smuga (66. Łukasz Wolsztyński), Maciej Ambrosiewicz (66. Szymon Matuszek), Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez - Kamil Zapolnik (77. Rafał Wolsztyński), Igor Angulo.

Sędziował Tomasz Kwiatkowski z Warszawy.

Żółte kartki: Zenjov, Hernandez, Siplak, Datković, Piszczek oraz Michalski, Zapolnik, Bochniewicz.

Widzów 4 078.


Michał Białoński 

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Górnik Zabrze | Ekstraklasa | Javier Hernandez | Airam Cabrera

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje