Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Cracovia - DAC Dunajska Streda 2-2. Probierz: Odpadliśmy przez niewykorzystane sytuacje

Oberwało się niemal wszystkim: od dziennikarzy, przez sędziów, na Michale Heliku kończąc. Trener Michał Probierz po odpadnięciu w I rundzie eliminacji Ligi Europejskiej był bardzo rozgoryczony.

Na Słowacji było 1-1, a rewanż w Krakowie zakończył się po dogrywce wynikiem 2-2. W tej sytuacji w kolejnej rundzie z Atromitosem Ateny zagra DAC. 

- Zaczęliśmy dobrze, szybko zdobyliśmy bramkę, ale bardzo istotna była sytuacja z 14. minuty, gdy rywal nie dostał ewidentnej czerwonej kartki. Zresztą, w pierwszym meczu też należał nam się rzut karny, ale żaden polski dziennikarz tego nie zauważył. Widać, że trudno o obiektywizm, jeśli chodzi o polskie zespoły... W 105. minucie powinien być dla nas kolejny rzut karny po faulu na Filipie Piszczku. To bardzo istotne decyzje, choć to nie jest usprawiedliwienie, bo odpadliśmy przez niewykorzystane sytuacje - rozpoczął konferencję prasową Probierz.

Reklama

To wszystko nie miałoby jednak żadnego znaczenia, gdyby w pierwszej połowie Cracovia była skuteczniejsza. Gospodarze mieli kilka sytuacji, ale żadnej nie potrafili zamienić na bramkę. Z kolei zaraz po przerwie krakowianie zdrzemnęli się i było 1-1.

- Graliśmy z rozmachem, ale za łatwo straciliśmy gola i w nasze szeregi wkradło się trochę niepewności. Wówczas DAC przejął trochę kontrolę. Do końca stwarzaliśmy sobie sytuacje i był to szybki, ciekawy mecz. Szkoda tylko, że nie udało nam się strzelić jeszcze jednego gola - kręcił głową Probierz.

Fatalnie dla "Pasów" zaczęła się dogrywka, bo Michał Helik stracił piłkę i Ramirez bez problemu zdobył bramkę na 2-1. - To był dziecinny błąd, który na tym poziomie nie może się zdarzyć - przyznał Probierz. 

- Walczyliśmy, by odrobić straty, ale skończyło się 2-2 i awansem rywali. To dla nas bolesne, bo za wszelką cenę chcieliśmy gać dalej, ale czasem marzenia to jedno, a realia drugie - zakończył Probierz.

Z Krakowa PJ

Dowiedz się więcej na temat: Michał Probierz | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje