Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (54 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (54 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 6 .Cracovia (49 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (48 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (46 pkt.)

Comarch Cracovia. Rohaczek i Kruczek przed rewanżami w Lidze Mistrzów

​- Musimy mocniej, twardziej grać na bandach, nie możemy tracić tylu goli. Liga Mistrzów dużo nas uczy, wyciągamy z niej to, co najcenniejsze. Mam nadzieję, że w piątek wypadniemy jak najlepiej - powiedział napastnik Comarch Cracovii Filip Drzewiecki przed rewanżami w hokejowej Lidze Mistrzów. W piątek o godz. 18:30, przy ul. Siedleckiego, "Pasy" podejmują mistrza Niemiec - Red Bull Monachium, a w niedzielę, o godz. 16:30 - wicemistrza Szwecji - Brynaes.

Trener krakowian Rudolf Rohaczek i kapitan zespołu Maciej Kruczek odnieśli się do pojawiających w Szwecji głosów, zgodni z którymi Polacy nie powinni grać w Lidze Mistrzów.

Reklama

Tydzień temu krakowianie zaczęli drugi z rzędu sezon w Champions League od niezłego występu w Monachium, w którym mieli sporo dobrych momentów, na czele z wyrównującą bramką na 1-1, ostatecznie jednak przegrali 2-6. Znacznie gorzej mistrzowie Polski poradzili sobie w niedzielnej eskapadzie do Szwecji, na którą musieli się zerwać z łóżek już o godz. 3,  a po spotkaniu z Red Bullem do hotelu wrócili dopiero o godz. 22. Spotkanie z Brynaes zakończyło się porażką 0-8.

- Z mojej perspektywy wydawało się, że Niemcy grali lepiej niż Szwedzi. W spotkaniu ze Szwedami miałem więcej czasu z krążkiem na lodzie, ale Szwedzi szybciej operowali krążkiem, dzięki czemu potrafili sobie wypracować sytuacje i bezlitośnie je wykorzystywali - porównywał kapitan Cracovii Maciej Kruczek. - Dla mnie Niemcy szybciej jeździli, grali szybszy hokej, a Szwedzi prezentowali bardziej techniczny.

Trener Rudolf Rohaczek postawił na regenerację zespołu po dwóch ciężkich meczach, później była analiza dwóch meczów, a zaraz po niej przygotowania do piątkowo-niedzielnego dwumeczu.

- Gramy u siebie, ale cały czas powtarzam, że jeżeli chcemy zdobyć punkty, musimy grać odpowiedzialnie, od tyłu, próbować unikać błędu. Tej klasy rywal wykorzysta każde nasze potknięcie - twierdzi Rohaczek.

Poprosiliśmy przedstawicieli mistrzów Polski o reakcję na wypowiedź jednego ze szwedzkich komentatorów, który stwierdził, że nie powinno być miejsca dla zespołów z takich krajów jak Polska w Lidze Mistrzów.   

Kruczek wzruszył ramionami i skonstatował, że nie przejmuje się tego typu wypowiedziami i robi swoje. Na to wtrącił się Rohaczek.

- Polska jest za słaba na Ligę Mistrzów?! - zapytał retorycznie i wyjął kartkę, z której odczytał: - Mistrz Francji przegrał u siebie 1-11, więc też nie powinien tam grać. Ocelarzi Trzyniec wygrali z Esbjergiem 9-1. Davos pobiło Cardiff 10-1. Zatem  Francuzi, Anglicy i Duńczycy też nie powinni występować w Lidze Mistrzów. Jak porównuje nas do tych wyników, to nic, tylko się cieszyć. Na razie - podkreśla trener mistrzów Polski.

Przy analizie gry mistrzów Niemiec krakowianie posiłkowali się materiałem z pierwszego meczu. W niedzielę Red Bull niespodziewanie pokonał groźnych Finów z IFK Helsinki.

- Nie wiem czy to była niespodzianka, widocznie Red Bull bardzo dobrze zagrał, choć liga fińska jest silniejsza od niemieckiej. Podkreślam, spodziewamy się trudnego meczu. Koncentracja, koncentracja, realizowanie taktyki - tylko to może doprowadzić nas do sukcesu - powtarza swą mantrę trener Rohaczek.

Jedno jest pewne - tak silni rywale jak mistrz Niemiec i wicemistrz Szwecji dawno nie gościli na polskich lodowiskach. Resztka biletów na obydwa spotkania została jeszcze w klubowych kasach.

Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Rudolf Rohaczek | Maciej Kruczek | Comarch Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje