Bruk-Bet Nieciecza - Cracovia 2-0 w PP. Michał Helik: Na ligę będziemy gotowi

- Na odpadnięcie z Pucharu Polski najlepiej możemy odpowiedzieć wynikami w Ekstraklasie - podkreśla Michał Helik, obrońca Cracovii.

Eurosport.Interia: Pierwszą bramkę straciliście po rzucie karnym za Pana zagranie piłki ręką. Należał się karny?

Michał Helik: Według mnie karnego nie było. Zupełnie nie widziałem piłki, całkowicie mnie zaskoczyła. Dużo zawodników skakało na pierwszym słupku i zauważyłem piłkę w ostatniej chwili, a ręce miałem złożone instynktownie. Dostałem w rękę, ale nie mogłem się tej piłki tam spodziewać.

Nie zmienia to faktu, że szczególnie pierwsza połowa była w waszym wykonaniu słaba.

- Próbowaliśmy konstruować ataki, ale z różnym skutkiem. W drugiej części rzut karny trochę nam pokrzyżował szyki. Później stworzyliśmy kilka składnych akcji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać.

Dopiero po stracie bramki zaczęliśmy grać jak na zespół z Ekstraklasy przystało.

- Musieliśmy się rzucić do odrabiania strat i podeszliśmy wyżej. Szukaliśmy bramki, ale bardzo żałujemy, że się nie udało.

W sobotę gracie z Miedzią Legnica. Wystarczy czasu na regenerację?

- Na pewno, zresztą nie mamy wyjścia, więc nie ma się nad czym zastanawiać. Zrobimy na treningach wszystko, by się dobrze przygotować. Na pewno będziemy gotowi do walki o zwycięstwo.

A w trzy dni da się wymazać z głowy odpadnięcie z Pucharu Polski?

- Dobrze, że mecz z Miedzią przychodzi tak szybko, bo najlepiej możemy odpowiedzieć na boisku. Musimy skupić się na Ekstraklasie i tam punktować.

Rozmawiał w Niecieczy Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | Michał Helik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje