Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Stadion Arki zamknięty, ale wpuszczą dzieci

Komisja Ligi zamknęła stadion Arki Gdynia na jeden mecz Ekstraklasy, ale teraz nieco złagodziła karę, zgadzając się na wpuszczenie na stadion dzieci. W klubie z Gdyni są nieco zaskoczeni całą sytuacją i nie wykluczają złożenia odwołania.

W 16. kolejce Ekstraklasy, 20 listopada, Arka miała grać z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza przy pustych trybunach. Na mecz zostaną jednak wpuszczone dzieci ze szkół i szkółek piłkarskich w liczbie 999 osób. Nie będzie to zatem impreza masowa.

Reklama

O taką decyzję, jak podano, wnioskował prezes Arki Wojciech Pertkiewicz. Podobny postulał zgłosiła Fundacja Sportowcy Dzieciom.

"Za pośrednictwem mediów apeluję do pana Zbigniewa Mrowca, przewodniczącego Komisji Ligi. - Panie Zbigniewie, jak już trzeba zamykać stadiony to trudno, zamykamy. Ale nie przed dziećmi. Dla nich powinny być otwarte zawsze i wszędzie wszystkie obiekty i wszelkie imprezy sportowe. Niech obecność najmłodszych na trybunach zamkniętego obiektu podkreśli etos piłkarstwa i wartości jakie z sobą niesie: uczciwość, sprawiedliwość, honor, kulturę i gościnność. Fundacja Sportowcy Dzieciom bardzo pana o to prosi" - pisał Dariusz Mróz z Fundacji Sportowcy Dzieciom.

Dziś Komisja Ligi poinformowała, że do sektorów B3/B4 będą mogły wejść zorganizowane grupy dzieci z gdyńskich szkół i piłkarskich szkółek w liczbie nie przekraczającej 999 osób.

- Nie wnioskowaliśmy do Komisji Ligi o złagodzenie tej sankcji w takiej, ani żadnej innej formie. Teraz nawet nie jesteśmy w stanie podać, w jaki sposób te dzieci zostaną wyłonione i na jakiej zasadzie wejdą na stadion. Zwróciliśmy się natomiast na piśmie do tego organu z prośbą o doprecyzowanie warunków wykonania kary. Chcieliśmy się dowiedzieć, co dokładnie ma oznaczać zamknięcie stadionu i kto w trakcie meczu może na nim przebywać - powiedział rzecznik prasowy Arki Tomasz Rybiński.

Dodał, że klub czeka na pisemne uzasadnienie nałożonej przez Komisję Ligi kary. - Po zapoznaniu się z nim nie wykluczamy odwołania od tej sankcji, czego do tej pory nie uczyniliśmy.

Pozytywnie do decyzji Komisji Ligi o wpuszczeniu dzieci na stadion odniósł się jednak prezes klubu z Gdynii Wojciech Pertkiewicz. - Wystąpiłem do Komisji Ligi z prośbą o doprecyzowanie warunków wykonania kary, zadając kilka szczegółowych pytań co do jej realizacji. Cieszę się, że w odpowiedzi na nasze pismo komisja orzekła, że mecz będzie mogła obejrzeć grupa dzieci. One z pewnością nie miały nic wspólnego z nieaprobowanymi zdarzeniami na trybunach podczas derbowego spotkania - przyznał Pertkiewicz.

W Arce czekają również na pisemne uzasadnienie nałożonej przez Komisję Ligi kary. - Rozumiem sankcje za wydarzenia, które miały miejsce podczas meczu z Lechią, jednak odpowiedzialność zbiorowa jest mi obca. Pozwolenie obejrzenia dzieciom spotkania z Bruk-Bet Termaliką to krok w dobrym kierunku, jednak pamiętajmy, że nic wspólnego z negatywnym zachowaniem nie miało również pozostałe 99 procent widowni i stąd po uzyskaniu uzasadnienia rozważymy odwołanie od tej decyzji - dodał.

Straty po derbowym meczu zarządca Stadionu Miejskiego - Gdyńskie Centrum Sportu - ocenił na 110 tysięcy złotych.

Komisja Ligi zamknęła stadion Arki na najbliższe spotkanie z Bruk-Betem Termalicą i zakazała wyjazdu kibicom z Gdyni łącznie na pięć spotkań. Kibice Lechii Gdańsk też otrzymali zakaz wyjazdu na pięć spotkań, do tego klub musi zapłacić 30 tys. zł. To kary za burdy podczas niedawnych derbów Trójmiasta.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Arka Gdynia | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje