Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Pokonał raka, wrócił na boisko

Marcin Budziński ma 18 lat i jest piłkarzem Arki Gdynia, 13 września 2008 roku zaliczył swój debiut w ekstraklasie w meczu przeciwko Legii Warszawa. A jeszcze rok wcześniej lekarze przekonywali go, że może już zapomnieć o graniu w piłkę.

- Podczas meczu juniorów, poczułem ogromny ból żołądka, zabrano mnie do szpitala i zrobiono badania, ich wynik brzmiał jak wyrok... rak - wspomina Budziński na stronie uefa.com

Reklama

- Miałem wtedy 17 lat i w najczarniejszych snach nie spodziewałem się, że może mnie dotknąć tak poważna choroba. Czułem się strasznie a pomyślałem, że wygram tę walkę i wygrałem - mówi.

- Nie mogłem marnować czasu więc szybko poddałem się chemioterapi, nigdy nie zapomnę pierwszej sesji, odbyła się ona w moje 17 urodziny. Po chemii byłem bardzo słaby, ale gdy oglądałem jakiś mecz w telewizji mówiłem sobie nie przejmuj się któregoś dnia zagrasz jeszcze w prawdziwym meczu - przyznaje.

- Po miesiącach ciężkiej terapii przyszedł do mnie lekarz i powiedział, że mi gratuluje ponieważ wygrałem swój mecz z tą paskudną chorobą i mogę znowu grać wyczynowo w piłkę. Jestem przekonany, że byłem wtedy najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi - zakończył.

Obecnie Marcin Budziński walczy o miejsce w pierwszym składzie Arki Gdynia i przyznaje, że chciałby kiedyś usłyszeć, że jest tak dobry jak jego idol Steven Gerrard.

Dowiedz się więcej na temat: Gdynia | boisko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje