Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

​Luka Zarandia zostaje w Arce Gdynia. "Oferty nie były godne"

Arka Gdynia w pełnym składzie osobowym przystąpi do wiosennej części rozgrywek Ekstraklasy. Władze klubu nie pozwoliły na pozbycie się żadnego z kluczowych graczy. A ofert nie brakowało. Po zakończeniu jesiennej części rozgrywek Ekstraklasy trener Arki Gdynia Zbigniew Smółka nie ukrywał, że jest gotów na to, że ze składu prowadzonej przez niego drużyny mogą odpaść kluczowi piłkarze.

- Jeżeli odejdzie od nas jakikolwiek zawodnik, z tych wiodących postaci, to chciałbym, by odszedł z szacunkiem. Jeżeli jakiś klub będzie pozyskiwał piłkarza z Arki Gdynia, to będzie wiedział, że jest to dobry zawodnik, i będzie wiedział, że to kosztuje. O tym marzę, i zawsze będę za decyzją, która będzie dobra dla klubu - zapewniał.
Najczęściej mówiło się o Luce Zarandii, który  pokazał się na boiskach ligowych z jak najlepszej strony w tym sezonie. Wielu komentatorów wieszczyło mu odejście z klubu. Tymczasem nie dość, że pojechał z kolegami z Gdyni na zimowe zgrupowanie do Turcji, to jeszcze wszystko wskazuje na to, że swym "tańcem" w polu karnym nadal będzie wspierał piłkarzy z Wybrzeża, przynajmniej do lata.

- Okienko transferowe w Polsce zamyka się z końcem lutego, w Europie zostało zamknięte. Wszyscy wiemy, że Luka marzy o kierunku zachodnim, więc wydaje się, że zostaje z nami na tę rundę. Zobaczymy, jak się sprawy potoczą latem - powiedział Wojciech Pertkiewicz, prezes Arki Gdynia. - Oferty dla Luki były, i nie tylko dla niego. To ważne, bo uważam, że w okienku zimowym brak strat graczy na kluczowych pozycjach, to jest pewnego rodzaju wzmocnienie. Zatrzymaliśmy wszystkich wiodących zawodników z rundy jesiennej. Myślę, że jeżeli chodzi o kadrę, która wróciła z Turcji, ubytków bym się nie spodziewał.

O przyczynach pozostania kluczowych, a i wyróżniających się piłkarzy "Żółto-Niebieskich", więcej powiedział Zbigniew Smółka, trener Arki.

- Możemy być dumni z tego, że kilka ofert finansowych za naszych piłkarzy się pojawiło. To dobrze, że piłkarze ciężko pracując, takie oferty dostają - stwierdził szkoleniowiec gdynian. -  Cieszę się, że stabilność zarządu klubu, właścicieli Arki, i wszystkich nas zmierza do tego, byśmy się rozwijali. Te oferty nie były na tyle godne, i na tyle złożone z takim szacunkiem dla zawodników, że można było z nich skorzystać. Uważam, że zawodnicy Arki, ci czołowi, którzy pokazali się na jesieni, zasługują na wyższe oferty. Dlatego stwierdziliśmy, że te które były, nas nie satysfakcjonują - skwitował.

Łukasz Razowski

Dowiedz się więcej na temat: Lotto Ekstraklasa | Arka Gdynia | Luka Zarandia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje