Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (13 pkt.)

Lech - Arka. Niciński: Faworytem są gospodarze

- Faworytem tego spotkania są gospodarze. My wciąż jesteśmy w Ekstraklasie kopciuszkiem - powiedział trener Arki Gdynia Grzegorz Niciński przed niedzielnym meczem z Lechem w Poznaniu.

Po dziewięciu kolejkach Arka zajmuje z dorobkiem 16 punktów piąte miejsce. Lech, który ma pięć "oczek" mniej, jest ósmy.

Reklama

- Te lokaty o niczym nie świadczą. Faworytem tego spotkania są gospodarze. My, jako beniaminek, wciąż jesteśmy w Ekstraklasie kopciuszkiem. Aby odnieść zwycięstwo, musimy w każdym meczu wznieść się na wyżyny - stwierdził Niciński.

Szkoleniowiec gdyńskiego zespołu podkreślił bardzo dobrą ostatnio postawę, nie tylko w lidze, ich niedzielnego rywala - w 1/8 finału Pucharu Polski poznaniacy pokonali bowiem w środę w Chorzowie Ruch 3-0. Co prawda w ostatnim ligowym spotkaniu "Kolejorz" przegrał na wyjeździe z Lechią 1-2, ale we wcześniejszych czterech meczach odniósł trzy zwycięstwa i zanotował remis.

- Pomimo porażki Lech zagrał w Gdańsku bardzo dobre spotkanie. Goście prowadzili 1-0 i mieli kilka świetnych okazji, zwłaszcza w drugiej połowie, do strzelenia kolejnych goli. Ta drużyna znajduje się w dobrej dyspozycji i prezentuje atrakcyjny, ofensywny futbol. Po nieudanym początku rozgrywek ekipa z Wielkopolski wraca na właściwe tory i w niedzielę czeka nas bardzo trudne zadanie zatrzymania rozpędzającej się poznańskiej "Lokomotywy". Jestem przekonany, że z taką grą lechici systematycznie piąć się będą w ligowej tabeli - ocenił.

W tym tygodniu "żółto-niebiescy" również mieli okazję rywalizować w krajowym pucharze - w czwartek w 1/8 finału w Ostrowcu Świętokrzyskim Arka zwyciężyła 2-1 lidera grupy czwartej trzeciej ligi KSZO 1929. Gdynianie mają zatem dzień odpoczynku mniej od Lecha, ale w pucharowym meczach 43-letni szkoleniowiec zawsze wystawiał drugi skład, zatem podstawowi zawodnicy nie byli generalnie nadmiernie eksploatowani.

- A kto powiedział, że piłkarze, którzy zagrali z KSZO, automatycznie nie są pod brani pod uwagę przy ustalaniu składu na Lecha? Może ktoś z nich pojawi się w wyjściowej "11"? To jednak i tak nie ma większego znaczenia, bo uważam, że rozegranie dwóch spotkań w tygodniu nie powinno być problemem - zauważył.

Wiadomo, że w Poznaniu nie wystąpi jedynie środkowy pomocnik Yannick Kakoko, który od dłuższego czasu ma problemy ze stawem skokowym.

Arka zdecydowanie lepiej radzi sobie jednak na własnym stadionie, gdzie w pięciu meczach zdobyła 13 punktów. Z kolei na wyjazdach beniaminek ekstraklasy przegrał trzy spotkania oraz odniósł zwycięstwo - 3-1 w Warszawie nad Legią.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Niciński | Arka Gdynia | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje