Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Korona - Arka. Marcus Vinicius nie zagra

Najlepszy strzelec Arki Gdynia w tym sezonie, Marcus Vinicius, z powodu kontuzji nie zagra w sobotę w meczu Ekstraklasy z Koroną w Kielcach.

- To spore osłabienie, bo Brazylijczyk był w dobrej formie - powiedział trener Grzegorz Niciński.

Reklama

32-letni Marcus Vinicius, który z dorobkiem trzech bramek jest najskuteczniejszym strzelcem Arki, w drugiej połowie ostatniego meczu z KGHM Zagłębiem Lubin naciągnął więzadło w stawie skokowym.

- Marcus był ważnym ogniwem zespołu. Kontuzje są jednak wkalkulowane w zawód zarówno piłkarza, jak i trenera, dlatego trzeba się z nimi liczyć. W Kielcach musimy sobie poradzić bez Brazylijczyka, którego na prawej stronie pomocy zastąpi Adrian Błąd - wyjaśnił Niciński.

W Kielcach nie wystąpi również Yannick Kakoko, który od prawie miesiąca zmaga się z urazem stawu skokowego. Po raz pierwszy w meczowej "18" pojawił się natomiast Paweł Abbott (w poprzednim sezonie strzelił w pierwszej lidze 12 goli), który po raz ostatni zagrał w ligowym meczu w połowie kwietnia - 34-letni napastnik także miał problemy z kostką i musiał przejść operację.

- Yannick i Marcus powoli wchodzą w trening, ale nie wiem, kiedy będą w stanie pomóc nam na boisku. Kakoko raczej nie zagra w kolejnym ligowym spotkaniu z Cracovią w Gdyni, bo miał jednak dość długą przerwę - dodał szkoleniowiec.

W czasie przerwy na reprezentację gdynianie rozegrali dwa pokazowe spotkania z czwartoligowcami - najpierw pokonali w Rumi Orkana 5-0, a następnie w meczu z okazji 70-lecia Kaszubii Kościerzyna rozbili jubilata 7-0. W tych springach szkoleniowiec "żółto-niebieskich" wystawił dwa składy.

W sobotę o godz. 18 Arka zmierzy się na wyjeździe z Koroną, która z dorobkiem 11 punktów zajmuje szóste miejsce. - Gospodarze mają tylko dwa punkty mniej od nas, zatem trzeba zrobić wszystko, aby nie wyprzedzili nas w tabeli. Na pewno faworytem tej konfrontacji są kielczanie. To ograna w ekstraklasie drużyna, a my, jako beniaminek, znamy swoje miejsce w szyku - zapewnił Niciński.

Korona wygrała dwa ostatnie ligowe spotkania z Wisłą - u siebie 1-0 z krakowską oraz na wyjeździe 2-1 z płocką.

- Korona to bardzo solidny zespół, a jej gra i wyniki dowodzą, że nie zajmuje wysokiego miejsce w tabeli przez przypadek. Ma świetną obronę oraz niezłych obcokrajowców. Znakomita robotę w przodzie wykonuje Jacek Kiełb, a ich akcje wykańcza Łukasz Sekulski. Grając jeszcze w pierwszej lidze zabiegaliśmy o tego napastnika. Zawsze powtarzam, że aby osiągnąć korzystny wynik, musimy wznieść się na wyżyny. Podobnie będzie też w Kielcach - podsumował Niciński.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Marcus Vinicius | Arka Gdynia | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje