Reklama

Reklama

Arka Gdynia ukarana za wbiegnięcie kibica na boisko

Komisja Ligi nałożyła na Arkę Gdynia karę za to, że podczas meczu z Wisłą Kraków (0-0) mimo zakazu obecności fanów, pseudokibic wtargnął na plac gry i groził Michałowi Buchalikowi. Klub z Gdyni musi zapłacić jedynie pięć tysięcy złotych grzywny.

Komisja Ligi nałożyła na Arkę Gdynia karę za to, że podczas meczu z Wisłą Kraków (0-0) mimo zakazu obecności fanów, pseudokibic wtargnął na plac gry i groził Michałowi Buchalikowi. Klub z Gdyni musi zapłacić jedynie pięć tysięcy złotych grzywny.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Kara pięciu tysięcy złotych grzywny oznacza, że Komisja Ligi potraktowała Arkę bardzo łagodnie. 

Przypomnijmy, że dotychczasowe mecze Ekstraklasy nie mogły odbywać się z udziałem kibiców. Dziennikarze i pozostałe osoby będący na stadionie mieli m.in. badaną temperaturę przy wejściu na stadion i musieli stosować się do wielu szczegółowych zaleceń.

O zbliżeniu się do murawy dla osób postronnych nie było nawet mowy. Tymczasem mężczyzna w koszulce Arki nie tylko wtargnął na boisko, ale i chciał... pobić bramkarza Wisły Kraków Michała Buchalika.

Chuligana musiał powstrzymywać nawet Michał Nalepa, piłkarz Arki. Okazało się, że mężczyzna miał ponad trzy promile alkoholu.

Reklama

Podczas gdy Arka nie odczuje większych konsekwencji tego zdarzenia, bowiem pięć tysięcy złotych jest zaledwie niewielką częścią miesięcznej pensji jednego zawodnika Arki, to kibicowi, który wbiegł na murawę grożą większe konsekwencje.

Niesfornemu fanowi, który miał trzy promile alkoholu we krwi, grozi nawet rok pozbawienia wolności.

Fani futbolu świadkami podobnego zdarzenia mogli być niedawno także podczas meczu Real Mallorca - FC Barcelona, gdzie również - mimo zamkniętych trybun - na boisko przedostał się mężczyzna, chcący zrobić sobie zdjęcie z Lionelem Messim.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL