Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 0-1 w meczu 37. kolejki Ekstraklasy

Arka Gdynia przegrała 0-1 ze Śląskiem Wrocław w meczu 37. kolejki grupy spadkowej Ekstraklasy. Mecz ten był pożegnalnym spotkaniem kapitana Arki Krzysztofa Sobieraja i trenera Leszka Ojrzyńskiego.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Arka Gdynia - Śląsk Wrocław!

Relację można było również śledzić na urządzeniach mobilnych

Mecz w Gdyni upłynął pod znakiem pożegnań - spotkanie to było ostatnim w Arce dla trenera Leszka Ojrzyńskiego, a także kapitana drużyny Krzysztofa Sobieraja, który przed rozpoczęciem meczu odebrał pamiątkowe wyróżnienia. Wiadomo również, że w drużynie nie zostaną Mateusz Szwoch (podpisał kontrakt z Wisłą Płock) oraz Michał Marcjanik (od kolejnego sezonu w Empoli).

Reklama

Z kolei dla Tadeusza Pawłowskiego mecz ten był już setnym w roli szkoleniowca Śląska. Piłkarze najwyraźniej postanowili zrobić mu prezent, bo już kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu gry piłkę do bramki gospodarzy wpakował Daniel Łuczak. Skrzydłowy dostał doskonałe prostopadłe podanie od Arkadiusza Piecha, minął bramkarza i w dogodnej sytuacji nie spudłował.

Arka mogła odpowiedzieć od razu, ale najpierw w polu karnym w piłkę nie trafił Szwoch, a potem strzał z kilku metrów Rubena Jurado instynktownie obronił Jakub Wrąbel.

Pierwsza połowa, mimo straconego gola, upłynęła raczej pod dyktando gdynian. Śląsk bronił się skutecznie i szczęśliwie, a sam atakował sporadycznie. Najgroźniej pod bramką Pavelsa Steinborsa było po efektownym uderzeniu Piecha "nożycami".

Wyrównania nieustannie szukał Szwoch, ale jego strzały albo było blokowane, albo niecelne. Z dystansu bombę posłał też Dawid Sołdecki, ale prosto w ręce Wrąbla.

Po półgodzinie gry boisko opuścił żegnany owacjami na stojąco Sobieraj. Koledzy z drużyny utworzyli kapitanowi szpaler, a w oczach obrońcy, który w Arce grał w sumie 12 lat, zaszkliły się łzy wzruszenia. Na boisku w jego miejsce pojawił się Marcus da Silva, który przejął też opaskę kapitana.

Drugą połowę mógł wyśmienicie rozpocząć Marcin Robak, ale w doskonałej sytuacji nie trafił w piłkę w polu karnym.

W odpowiedzi dobrego podania Szwocha nie wykorzystał Jurado, który został "w blokach" i nie doszedł do futbolówki.

Mecz toczył się głównie w środku pola - nie brakowało męskich starć, często zakończonych faulami. W ten sposób kartek dorobili się Igors Tarasovs oraz Marcin Robak. Chwilę później w ich ślady poszli Szwoch i Dawid Sołdecki.

W końcówce spotkania jedni i drudzy mogli jeszcze zmienić wynik spotkania. Najpierw z rzutu wolnego z 18 metrów uderzał Kamil Dankowski, lecz nie trafił w bramkę, a chwilę później po zamieszaniu strzał w boczną siatkę oddał Rafał Siemaszko.

W jeszcze lepszej sytuacji spudłował Szwoch, który po podaniu Marcusa z sześciu metrów nie trafił w bramkę. W 90. minucie do bramki trafił co prawda Tadeusz Socha, ale był na spalonym i sędzia gola nie uznał.

Wojciech Górski

Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 0-1 (0-1)

Bramka: 0-1 Łuczak (1.)

Wyniki i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje