Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Arka Gdynia - Raków Częstochowa 3-2. Rogić: W przerwie powiedziałem, że potrzebujemy jednego gola

Co to był za horror w Gdyni! Po pierwszej połowie Arka przegrywała z Rakowem 0-2 i wydawało się, że jest na łopatkach. W 72. minucie zaczął się "comeback" "żółto-niebieskich", którzy w doliczonym czasie zapewnili sobie wygrana 3-2 i wyszli ze strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy.


- Taki przebieg meczu jest możliwy tylko w piłce nożnej, w żadnym innym sporcie. Wielkie gratulacje dla naszych zawodników, wygraliśmy ten mecz wolą walki i zwycięstwa - skomentował to niezwykłe spotkanie trener zwycięskiej Arki Gdynia, Aleksandar Rogić.

W pierwszej połowie "arkowcy" nie istnieli, a dwubramkowa przewaga Rakowa Częstochowa to był najniższy wymiar kary: - Nigdy wcześniej nie widziałem mojej drużyny tak zdenerwowanej jak w tygodniu, starałem się ich uspokoić, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić. Zaliczyliśmy bardzo niefortunny początek meczu, długi wyrzut z autu, niepotrzebny faul na linii pola karnego i 0-1. Presja "zabiła nas" w pierwszej połowie, ale siła charakteru drużyny pozwoliła przeważyć szalę na naszą korzyść.

Reklama

Co się stało, że w drugiej połowie drużyna Arki wyszła na plac gry odmieniona? Co trener Rogić powiedział swym piłkarzom w przerwie spotkania?

 - W przerwie powiedziałem, że jestem w piłce od kiedy miałem sześć lat, obejrzałem tysiące meczów, wziąłem udział w setkach z nich. Może to zabrzmi jak szaleństwo, ale powiedziałem im, że wygramy ten mecz. Nie wiem czemu, ale tak czułem. Powiedziałem że potrzebujemy tylko jednego gola. - Zawodnicy Arki oraz kierownik drużyny potwierdzają, że tak właśnie było. Niesamowita historia. 

MS

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama