Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Arka Gdynia. Prezes Witkowski po porażce w Eurolidze koszykarek: W Schio zapłaciliśmy frycowe

Prezes Arki Gdynia Bogusław Witkowski przed meczem Euroligi koszykarek z BLMA Montpellier zapewnił, że zespół zrobi wszystko, by zwyciężyć, bo w tych rozgrywkach mierzy wysoko. "W Schio zapłaciliśmy frycowe, ale porażka z Familą o niczym nie świadczy" - dodał.

Zawodniczki Basket Lattes Montpellier Association, podobnie jak Arka, musiały rywalizować w eliminacjach Euroligi. Ubiegłoroczne finalistki Pucharu Europy, które w decydującej rozgrywce nie sprostały w dwumeczu Nadieżdzie Orenburg, okazały się lepsze od Olympiakosu Pireus. Wicemistrzynie Francji wygrały oba spotkania - 66:63 na wyjeździe oraz 86:67 we własnej hali.

Na inaugurację rozgrywek grupy B zarówno Arka, jak i BLMA doznały porażek. Gdynianki przegrały w Schio z Familą 47:51, a francuski zespół uległ u siebie Sopronowi Basket 53:66.

Reklama

"Odczuwamy pewien niedosyt, ale we Włoszech zapłaciliśmy frycowe. W takich spotkaniach kilka nieudanych akcji, pomimo świetnej walki w obronie, skutkuje tym, że schodzi się z boiska jako przegrany. To był jednak tylko pierwszy mecz, który o niczym nie świadczy i niczego nie przesądza" - powiedział Witkowski.

W konfrontacji z węgierską drużyną 19 punktów dla ekipy z Montpellier zdobyła skrzydłowa Gabby Williams, Amerykanka z francuskim paszportem, a 12 dołożyła inna Amerykanka, ale posiadająca australijskie obywatelstwo, rozgrywająca Samantha Whitecomb.

"Te zawodniczki są niezwykle groźne, ale musimy się liczyć także z tym, że przeciwko nam zdecydowanie lepiej zagra Stephanie Mavunga, która w konfrontacji z Sopronem była wyjątkowo nieskuteczna. Trafiliśmy na bardzo silnego przeciwnika, ale my też mierzymy wysoko i mamy spore aspiracje. Musimy walczyć i zrobić wszystko, aby wygrać" - podkreślił.

W środowym meczu, który rozpocznie się o godz. 18, w Arce zapewne nie wystąpi podstawowa rozgrywająca Barbora Balintova. Słowaczki z powodu kontuzji kolana zabrakło już w Schio.

"Decyzja zapadnie tuż przed spotkaniem, ale raczej będzie negatywna. Jest to dla nas bardzo ważny mecz, ale zdrowie zawodniczki jest ważniejsze i czekamy aż Balintova wróci do pełni sił. Powinniśmy być natomiast silniejsi pod koszem, bo coraz lepiej funkcjonuje niemiecka środkowa Marie Gulich, która jako ostatnia dołączyła do zespołu" - podsumował Witkowski.

Autor: Marcin Domański

Dowiedz się więcej na temat: koszykarki Arki Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje