Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (14 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Arka Gdynia opuszcza Ekstraklasę. A jeszcze trzy lata temu zespół wznosił puchar

W 2017 roku Arka sensacyjnie zdobyła Pucharu Polski, zaraz potem zmieniła właściciela. Wtedy wszystko zaczęło się psuć.

Po czterech sezonach Arka Gdynia żegna się z Ekstraklasą. Dla niektórych beniaminków zderzenie z najwyższą klasą rozgrywek bywa bolesne, ale paradoksalnie, dla gdynian najlepszym sezonem był ten pierwszy - 2016/17. "Żółto-Niebiescy" w miarę komfortowo utrzymali się w lidze, a jako zupełnie niespodziewany bonus - zdobyli Puchar Polski po sensacyjnej wygranej w finale z Lechem Poznań 2-1. Bramka Rafała Siemaszko i przemowa przed dogrywką Krzysztofa Sobieraja na zawsze weszły do historii Arki Gdynia.

Reklama

Trofeum smakowało jeszcze lepiej, gdy miesiąc po jego wzniesieniu okazało się, że zdobycie Pucharu pozbawiło miejsca w rozgrywkach europejskich sąsiadów z Lechii Gdańsk, którzy zajęli w lidze czwarte miejsce.  Powstał wtedy żart mówiący, że w Gdańsku piwo pije się z plastikowych pojemników, gdyż wszystkie puchary są w Gdyni. Arka w kwalifikacjach europejskich pucharów nie przyniosła wstydu, gdy dopiero w doliczonym czasie uległa faworyzowanemu, duńskiemu Midtjylland.

Latem 2017 roku zdobywcy Pucharu Polski zmienili właściciela - nowym została rodzina Midaków. I właśnie wtedy wszystko zaczęło się psuć. Póki drużynę prowadził trener Leszek Ojrzyński wyglądała ona przyzwoicie, w maju 2018 roku znów znalazł się w finale Pucharu Polski, gdzie tym razem uległa Legii Warszawa 1-2.

Ojrzyński mówił Interii (więcej TUTAJ), co było powodem jego odejścia:

- W maju 2018 roku przegraliśmy finał Pucharu Polski z Legią, już wcześniej słyszałem niezadowolenie ze stylu, jaki prezentujemy. Właściciel miał inny pomysł na klub, chciał go wprowadzić do krajowej czołówki. Tych panów już w Gdyni nie ma.

Zarządzanie gdyńskim klubem przez Midaków to jedna wpadka za drugą. Zaczęło się od nie przedłużenia kontraktu z Ojrzyńskim i zatrudnienia trenera Zbigniewa Smółki. Okazało się, że lepsze jest wrogiem dobrego. Po serii 13 meczów bez wygranej Smółka, w kuriozalny sposób został zwolniony kilka godzin przed meczem derbowym. Zastąpił go znany ligowy ratownik Jacek Zieliński, który zadanie wypełnił i utrzymał dla Gdyni Ekstraklasę. Kryzys jednak narastał. Jego apogeum było ogłoszenie na początku roku 2020 decyzji o zaprzestaniu finansowego wspierania Arki przez Miasto Gdynia.

Dowiedz się więcej na temat: Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama