Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Arka Gdynia. Michał Kopczyński: Pokazaliśmy, że piłka może być piękna

Pomocnik Michał Kopczyński długo czekał na ligowy debiut w Arce. Z gdyńskim klubem związał się dwuletnim kontraktem w lipcu 2019 roku, ale w pierwszym meczu sparingowym złamał obojczyk.

Wychowanek Legii Warszawa w sobotę w 66. minucie meczu z Rakowem Częstochowa zastąpił Michała Nalepę i między innymi to dzięki jego dobrej grze Arce udało się wyciągnąć wynik z 0-2 na 3-2.

- Trener przekazał mi, że mam być najbardziej defensywnym ze środkowych pomocników, uporządkować grę w środku pola. Cieszę się, że to w pewnej mierze się udało. Dziś pokazaliśmy, że piłka może być piękna. Jedna sytuacja może odmienić wszystko. To są fajne historie, będziemy ten mecz z Rakowem długo wspominać. Jedna bramka, druga, kurczę czemu mamy nie strzelić trzeciej? - retorycznie po meczu pytał zawodnik Arki.

Reklama

Dla Kopczyńskiego, który występował wcześniej m.in. w lidze australijskiej, takie zwroty akcji w czasie meczu to nie pierwszyzna. - Tamta liga ma to do siebie, że piłka jest bardzo ofensywna i otwarta. Tam takie mecze zdarzają się właściwie co tydzień.

Po wygranej osiągniętej w tak dramatycznych okolicznościach drużyna Arki Gdynia na pewno wzmocni się mentalnie: - Ostatnie tygodnie pracowaliśmy naprawdę ciężko, trener powtarzałz że ta praca się opłaci na dłuższą metę i wyniki przyjdą. To się sprawdziło - zakończył Kopczyński.

MS

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje