Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Arka Gdynia. Michał Kopczyński: Czuliśmy wsparcie

W ostatnim meczu Ekstraklasy w Gdyni w sezonie 2019/20 Arka przegrała z Górnikiem Zabrze 1-2. Tym spotkanie Arka pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywek, z której zostaje zdegradowana do I ligi.

Michał Kopczyński przyszedł do Arki Gdynia na początku sezonu 2019/20. Zaraz potem, na jednym z pierwszych treningów doznał urazu barku, który wyeliminował go z gry z na kilka miesięcy. Były pomocnik Legii Warszawa na dobre do składu Arki wrócił dopiero po przerwie spowodowanej pandemią. W przegranym 1-2 meczu z Górnikiem Zabrze, Kopczyński rozegrał 90 minut.

- Bardzo chcieliśmy pożegnać się z naszymi kibicami. Dużo zdrowia zostawiliśmy na boisku w tym spotkaniu. Górnikowi piłka dziś "siedziała", zdobyli dwie piękne bramki z dystansu. Z mojej perspektywy był to mecz na wysokiej intensywności. W drugiej połowie mieliśmy swoje szanse. Po zakończeniu spotkania było sporo smutku w szatni, wiadomo spadek z ligi nie jest przyjemną rzeczą. Trener pocieszał nas, że zrobiliśmy co w naszej mocy. Głowy do góry.

Reklama

Na pożegnalnym dla Arki Gdynia meczu w Ekstraklasie, było 1872 widzów, ale robili hałas, jakby było ich sporo więcej.

- Doceniamy wsparcie kibiców. Ich podejście pozytywnie mnie zdziwiło, mimo spadku dostaliśmy bardzo dobry doping. Aż szkoda, że dziś jest czas pandemii, przy pełnym stadionie fani dodaliby nam kilka procent i zdobylibyśmy kilka punktów więcej - zakończył Michał Kopczyński, zawodnik Arki Gdynia.

MS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje