Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Arka Gdynia. Ireneusz Mamrot rezygnuje z obcokrajowców

​Przed sobotnim meczem ekstraklasy w Gdyni z ŁKS-em trener Arki zapowiedział, że nie będzie wystawiał piłkarzy, którzy na pewno odejdą z klubu. Ireneusz Mamrot skreślił napastników Fabiana Serrarensa i Dawita Szirtładzego, wcześniej kontrakt rozwiązał Santi Samanes.

- Z częścią zawodników na pewno się rozstaniemy. Są też tacy, których nadal widzielibyśmy w drużynie, jednak nie wiemy do końca, kto ostatecznie zostanie. W ostatnich meczach nie będą już korzystał z piłkarzy, którzy opuszczą Arkę, ale nie chcę mówić o personaliach. Niemniej w składzie na spotkanie z ŁKS należy spodziewać się pewnych zmian i niektórzy chłopacy dostaną swoją szansę - stwierdził Mamrot.

Reklama

Konfrontację z także już zdegradowanym łódzkim beniaminkiem z perspektywy trybun obejrzeli Holendrzy Fabian Serrarens i Marko Vejinovic oraz Gruzin Dawit Szirtładze. Ten tercet w tym sezonie już nie zagra, aczkolwiek 50-letni szkoleniowiec zdecydował się zrezygnować tylko z usług Serrarensa i Szirtładzego, natomiast Vejinovic jest kontuzjowany.

Po Serrarensie i Szirtładzem z pewnością nikt w Gdyni specjalnie płakać nie będzie. Kompletnym niewypałem okazał się zwłaszcza ten pierwszy, który w 20 meczach nie zdołał zdobyć bramki. Cztery gole strzelił co prawda Szirtładze, ale Gruzin miał z kolei permanentne problemy zdrowotne.

W piątek kontrakt rozwiązał hiszpański skrzydłowy Santi Samanes, który wystąpił zaledwie w trzech ligowych spotkaniach. Wcześniej z Gdyni odeszli jego rodacy, Samu Araujo (bez meczu w ekstraklasie) i Nando Garcia (sześć). W wielu zespołach piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego są wiodącymi postaciami, jednak w Arce trudno było ich uznać nawet za uzupełnienie składu.

W sumie w trakcie rozgrywek z drużyną, wliczając Serrarensa i Szirtładzego, pożegnało się aż 14 zawodników, w tym 11 obcokrajowców. I to również jest jeden z powodów degradacji żółto-niebieskich. Gdynianie nie domagali nie tylko w sferze sportowej, ale również organizacyjnej - mieli bowiem także dwóch właścicieli oraz po czterech prezesów i trenerów.

Dowiedz się więcej na temat: Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje