Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

​Arka Gdynia. Dariusz Marzec: Wierzymy w zdobycie Pucharu Polski

Rewelacyjna Arka Gdynia zagra po raz czwarty w finale rozgrywek pucharowych.

I-ligowa Arka Gdynia nie była faworytem meczu półfinału Pucharu Polski z Piastem Gliwice. Po serii rzutów karnych gdynianie sprawili jednak niespodziankę i to oni zagrają w finale tych rozgrywek, 2 maja w Lublinie.

Trener Arki, Dariusz Marzec był po meczu z Piastem bardzo szczęśliwy:

- Cieszymy się z tego, że jesteśmy w finale. Jeszcze większa radość może stać się naszym udziałem, gdy ten finał wygramy. Wiem, że moi zawodnicy wierzą, że możemy sięgnąć po trofeum, tak samo jak ja. W meczu z Piastem od początku do końca była wiara w powodzenie. Nie wyróżniam nikogo z moich piłkarzy, wszyscy są bohaterami, wszyscy oddali na boisku serce - zaznaczył szkoleniowiec.

Reklama

Na zapleczu Ekstraklasy Arka spisuje się w kratkę, ale z Piastem Gliwice grała jak równy z równym, co podkreślił trener Marzec: - Piast to klasowy zespół, z bardzo dobrym trenerem. Jest na fali wznoszącej, na wiosnę gra bardzo dobrze i od dawna nie przegrał. Moja drużyna grała z silnym rywalem jak równy z równym, oni mieli swoje sytuacje, my swoje. Były okresy naszej przewagi, był czas przewagi Piasta.

Arka Gdynia jest rewelacją tegorocznych rozgrywek Pucharu Polski, jednak priorytet tego zespołu jest niezmienny: - Nie tracimy z oczu najważniejszego - rozgrywki pucharowe to jedno, a powrót do ligowej elity to nasz cel najważniejszy w tym sezonie - powiedział trener Żółto-Niebieskich.

Gdynianie wywalczyli awans do czwartego finału Pucharu Polski w historii klubu. Ten awans został wywalczony po serii rzutów karnych, które arkowcy egzekwowali skuteczniej od zawodników Piasta Gliwice. Trener Dariusz Marzec ujawnił zabawną historię związaną ze strzałami z 11 metrów.

- Na jednych z ostatnich zajęć przed półfinałem żartowaliśmy, że jeśli trafię w poprzeczkę bramki to awansujemy do finału. Trafiłem i proszę - słowa dotrzymałem! - powiedział na pomeczowej konferencji szczęśliwy trener finalisty Pucharu Polski, Arki Gdynia, Dariusz Marzec.

MS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje