Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (46 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (43 pkt.)
  • 4 .Cracovia (42 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (42 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (41 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 8 .Raków Częstochowa (37 pkt.)

Arka Gdynia. Aleksandar Rogić: Białej flagi nie wywieszamy

Arka Gdynia zanotowała fatalny start do rundy rewanżowej PKO BP Ekstraklasy. Zero goli i punktów mówi samo za siebie. Szkoleniowiec Aleksandar Rogić zachowuje jednak spokój i stara się go przekazać swym piłkarzom, których uważa za najlepszych na świecie.

Tabela nie kłamie, "Żółto-Niebiescy" w 22 ligowych strzelili do tej pory ledwie 17 goli, mniej ma tylko Korona Kielce. Nic dziwnego, że Arka sięgnęła po wzmocnienie linii ataku. W tygodniu gdynianie wypożyczyli Oskara Zawadę z Wisły Płock. - Jest to typowy środkowy napastnik, jego wysoki wzrost może nam pomóc w walce powietrznej czy stałych fragmentach gry. Uzyskałem pozytywne informacje o jego mentalności - scharakteryzował nowy nabytek trener Rogić. - Mam nadzieję, że Oskar będzie strzelał na naszym stadionie, co zresztą czynił w barwach "Nafciarzy" w poprzednich rozgrywkach. Znane są nasze problemy w ataku, gdy pojawiła się okazja, by pozyskać Zawadę, byłem jednoznacznie na tak.

Reklama

Czy zawodnik, który w obecnym sezonie Ekstraklasy zaliczył niecałe 300 minut, a ostatnie spotkanie w Wiśle Płock rozegrał w listopadzie będzie rozwiązaniem problemów Arki w ataku? - Nie jest w moim stylu płakać i żalić się. Nie wywieszę białej flagi. Wprost przeciwnie - ci zawodnicy których mamy są dla mnie najlepsi na świecie, zrobię wszystko by im pomóc. Cały czas zachowujemy spokój, tak by piłkarze czuli wsparcie sztabu - mówił Rogić.

Przyszedł Zawada, ale to nie koniec dobrych informacji jeśli chodzi o gdyńską linię ataku, w której zapowiada się ciekawa rywalizacja. - Dawit Schirtładze zaczął z nami trenować, w kolejnym tygodniu wraca Rafał Siemaszko - stwierdził szkoleniowiec Arki.

Jest jeszcze Maciej Jankowski, który również grywał w napadzie, ostatnio wystawiany jest raczej na skrzydle. - Pozycja napastnika nie jest naturalna dla Jankowskiego, lepiej mu idzie gdy wchodzi w pole karne z głębi pola. Jesteśmy w takiej sytuacji, że wszyscy muszą poświęcić się dla zespołu, dla jego dobra jestem w stanie wystawić w ataku nawet Pavelsa Šteinborsa - powiedział Rogić.

Najbliższe spotkanie Arka rozegra u siebie w sobotę 22 lutego o godzinie 15 z Rakowem Częstochowa. Za tydzień podejmie z kolei ŁKS. Stawką obu tych meczów będzie "ligowe życie" dla gdynian. - Wisła Kraków przegrała 10 meczów z rzędu, Pogoń Szczecin przyjechała do nich jako lider i przegrała. Jeden mecz może wszystko odmienić. Czy to w walce o utrzymanie, czy mistrzostwo kluczowa jest strona mentalna. Cały tydzień po meczu z Górnikiem w Zabrzu spędziliśmy, by pracować nad tym. Myślimy teraz tylko o Rakowie, musimy utrzymać pełną koncentrację - bojowo zakończył trener Arki.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

MS

Dowiedz się więcej na temat: Arka Gdynia | Aleksandar Rogić

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje