Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Adam Marciniak: Do Arki przyszedłem na gotowe

Adam Marciniak, który jest jednym z sześciu piłkarzy pozyskanych w przerwie letniej przez beniaminka Ekstraklasy Arkę, ma na koncie już cztery awanse. - Do Gdyni przyszedłem zatem na gotowe - powiedział 28-letni zawodnik.

W poprzednim sezonie Marciniak został w barwach AEK Larnaka wicemistrzem Cypru, ale jego pobyt na Wyspie Afrodyty trwał tylko rok.

Reklama

- Klub dał mi wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Zgłosiła się Arka, która mocno o mnie zabiegała. Ja również byłem zainteresowany tą propozycją, dlatego szybko doszliśmy do porozumienia i jestem szczęśliwy, że wróciłem do kraju. To jest również korzystne rozwiązanie dla mojej rodziny. Starszy syn wszedł w wiek szkolny i dobrze, że rozpocznie edukację w Polsce - przyznał.

Dobrego humoru nowemu piłkarzowi Arki nie popsuła nawet potężna ulewa, która w czwartek przeszła nad Trójmiastem.

- Czy leje, czy świeci słonce, czy wieje wiatr, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Faktycznie, tego dnia spadło więcej deszczu niż na Cyprze przez pół roku, ale pomimo tego, że jestem nad morzem, nie przyjechałem do Gdyni na wakacje, tak jak nie byłem na wakacjach na Cyprze. Ja mam grać w piłkę - wyjaśnił.

Wychowanek ŁKS-u jest wszechstronnym zawodnikiem, który może występować zarówno w defensywie jak i drugiej linii.

- W dwóch sparingach zagrałem na środku pomocy, ale trener Niciński doskonale wie, że moją nominalną pozycją jest lewa obrona. Mogę również występować na środku defensywy i na jej prawej stronie. Jeśli nasz szkoleniowiec będzie chciał załatać jakąś dziurę, jestem do dyspozycji. Zawsze powtarzam, że jakakolwiek pozycja na boisku jest lepsza od tej obok boiska w pozycji siedzącej. Nie jestem zawodnikiem, który grymasi i wyraża swoje niezadowolenie z tego powodu, że został wystawiony nie tam, gdzie najbardziej lubi grać. Jeśli znajdę się w składzie, będę szczęśliwy - zapewnił.

Marciniak jest doświadczonym zawodnikiem, który zadebiutował w polskiej ekstraklasie w 2007 roku - od tego czasu rozegrał w niej 153 mecze i strzelił pięć goli. Do tego dochodzą 24 występy oraz dwie bramki w lidze cypryjskiej. W gdyńskim klubie więcej spotkań w Ekstraklasie ma tylko Antoni Łukasiewicz, ale nowy nabytek "żółto-niebieskich" nie zamierza pretendować do miana lidera Arki.

- Nie przywiązuję do tego wagi. Dla mnie priorytetem jest dawać z siebie wszystko na treningach i regularnie występować w meczach. Mam też grać na takim poziomie, aby klub, czyli osoby, które mnie tutaj ściągnęły, zaufały i płacą pieniądze, były ze mnie zadowolone - zauważył.

Gdynianie zainaugurują ligowe rozgrywki w poniedziałek w Niecieczy meczem z Bruk-Betem Termaliką. 28-letni zawodnik jest optymistycznie nastawiony przed debiutanckim sezonem Arki w Ekstraklasie.

- Ta drużyna ma nie tylko potencjał, ale także wielki charakter. Pokazała go wygrywając rozgrywki pierwszej ligi w efektownym stylu. Akurat wiem, jak trudno tego dokonać, bo mam na koncie już cztery awanse. W mniejszym bądź w większym wymiarze wywalczyłem je, kiedy byłem młody z ŁKS-em, a ponadto ze Śląskiem Wrocław, Górnikiem Zabrze i Cracovią. Teraz co prawda przyszedłem do Gdyni na gotowe, ale po tym sukcesie zespół jest zjednoczony, a trener Niciński doskonale wie, jak przełożyć te atuty w meczach Ekstraklasy - podsumował Marciniak.

Zobacz wyniki i terminarz Lotto Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Adam Marciniak | Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje