Reklama

Reklama

Ulvang: Justyno! Nawet nie myśl o zakończeniu kariery

Przewodniczący komitetu biegów narciarskich przy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) Vegard Ulvang zauważył, że dzięki sukcesom Justyny Kowalczyk Polska staje się krajem numer jeden, jeżeli chodzi o oglądalność telewizyjną tej konkurencji.

- Kowalczyk jest dla nas tak ważna, że nie powinna nawet przez sekundę myśleć o zakończeniu kariery. Ona musi startować jak najdłużej, ponieważ jej rywalizacja z Norweżkami przyczyniła się do niesamowitego wręcz wzrostu zainteresowania kobiecymi biegami narciarskimi. W ostatnich sezonach przerosło one nasze nawet najśmielsze prognozy - podkreślił Ulvang podczas zawodów Pucharu Świata w Oslo.

Zdaniem norweskiego mistrza olimpijskiego i świata FIS jest bardziej niż zadowolona z tak dużej oglądalności biegów narciarskich w Polsce, pomimo, że kibice oglądają tylko biegi kobiece.

Reklama

- To naturalne, ponieważ posiadają w tej dyscyplinie wielką światową gwiazdę, a to, że 4-5 milionów Polaków ogląda co tydzień biegi, to jest dla FIS prawdziwy ewenement - dodał.

- Gdyby nagle zabrakło waszej zawodniczki, to dla biegów kobiecych oznaczałoby to katastrofę, ponieważ zostałyby zdominowane przez Norweżki i tym samym stały się nudne. Justyno, błagamy, Ty po prostu musisz startować jak najdłużej - zaapelował Ulvang.

Poruszył również temat planów ograniczenia środków finansowych niektórych ekip, aby wyrównać szanse.

- Rozpoczęliśmy już na ten temat dyskusję, ponieważ pewne reprezentacje, jak na przykład Norwegia, dysponują ogromnymi środkami finansowym, a inne nie, i przypomina to wyścig zbrojeń. Jest to jednak trudna dyskusja, a próby wprowadzenia limitów finansowych, jak to się dzieje w Formule 1, zajmą dużo czasu. Jeżeli zaczniemy ten proces, to od ograniczenia ilości osób aparatu pomocniczego poprzez limit akredytacji - wyjaśnił działacz FIS.

W opinii Norwega obecna sytuacja pokazuje jednak, że nie zawsze wielki aparat pomocniczy i środki finansowe są skuteczne: "Weźmy przykład Kowalczyk, która ze swoją kilkuosobową ekipą skutecznie rywalizuje z bogatymi reprezentacjami Norwegii i Szwecji. Szwedzi byli pierwsi ze swoimi ciężarówkami przewożącymi setki par nart, kilogramy smarów oraz całą armadę serwismenów. I co się dzieje? Jak widać po rezultatach, to wyjątkowo często nie trafiają ze smarami. Tak, że ilość nie zawsze oznacza jakość".

Zapraszamy na relację NA ŻYWO z biegu na 30 km w Oslo w niedzielę od godz. 11.45

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje