​Tour de Ski. Bez wielu gwiazd, z symbolicznym udziałem Staręgi

W sobotę w szwajcarskim Val Muestair rozpocznie się Tour de Ski. W 11. edycji tego wyczerpującego cyklu zabraknie wielu gwiazd, na czele z zawieszoną Norweżką Therese Johaug. Z polskich narciarzy wystartuje jedynie Maciej Staręga i to tylko na pierwszym etapie.

Zmagania rozpoczną się sprintem techniką dowolną, a zakończą osiem dni później w Val di Fiemme we Włoszech tradycyjną wspinaczką na stok Alpe Cermis. Więcej sprinterskich konkurencji nie przewidziano, dlatego specjalizujący się w nich Staręga z kolejnych etapów TdS zrezygnuje.

Reklama

"Prosto ze Szwajcarii pojedziemy do Planicy na zawody niższej rangi, które zaplanowano na kolejny weekend" - powiedział trener Janusz Krężelok.

Już od 10 grudnia w rywalizacji w Pucharze Świata nie uczestniczy Justyna Kowalczyk. Ten stan potrwa aż do lutego, a TdS nie będzie wyjątkiem. W ten sposób unika dominujących w tym czasie konkurencji rozgrywanych techniką dowolną, które nie służą jej kolanu.

Choć podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego od trzech lat nie jest pierwszoplanową postacią TdS, to wciąż należy do niej kilka rekordów. Nikt poza nią nie wygrał czterech edycji (2010-13). Ma również najwięcej - 14 - etapowych triumfów. Natomiast uwzględniając tylko kobiety, może się jeszcze pochwalić największą liczbą etapów zakończonych na podium - 28.

Oprócz Johaug, za stosowanie niedozwolonych środków zawieszono także sześcioro rosyjskich zawodników. Wśród nich są zwycięzca z 2013 roku Aleksander Legkow oraz trzeci wówczas Maksim Wylegżanin.

Zabraknie też Pettera Northuga, ale z powodu kiepskiej formy. 30-letni Norweg był jedynym zawodnikiem, który ukończył wszystkie 75 etapów, jakie odbyły się do tej pory. Na starcie każdej z dziesięciu poprzednich edycji stawali też Kanadyjczyk Devon Kershaw i Francuz Jean Marc Gaillard. Oni jednak ostatecznie rywalizowali na 66 etapach.

Już przed rozpoczęciem sezonu o rezygnacji z TdS mówiła wracająca po macierzyńskiej przerwie słynna Norweżka Marit Bjoergen. W obliczu absencji jej oraz Johaug walkę o zwycięstwo powinny stoczyć inne zawodniczki z kraju fiordów - Ingvild Flugstad Oestberg oraz Heidi Weng.

Wśród mężczyzn natomiast faworytem jest najlepszy w poprzedniej edycji Martin Johnsrud Sundby. 32-letni Norweg, który w poprzednim sezonie sięgnął po Kryształową Kulę, w klasyfikacji generalnej PŚ ma już 138 pkt przewagi nad rodakiem Finnem Haagenem Kroghiem.

Dowiedz się więcej na temat: Tour de Ski | Maciej Staręga | aleksander wierietielny | alpe cermis

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje