Reklama

Reklama

Piękny gest Justyny Kowalczyk

Czarne BMW X1 to nagroda dla Justyny Kowalczyk za wygranie klasyfikacji BMW xDrive Trophy 2012/13 czyli klasyfikacji najaktywniejszych na narciarskich trasach. Nasza mistrzyni postanowiła, że auto przekaże na aukcję charytatywną, a uzyskane pieniądze trafią do Polskiego Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą.

- Pomysł oddania auta dla +mukoludków+ zrodził się szybko, chyba 10 minut po tym jak się dowiedziałam, że je wygrałam. Nie wiedziałam tylko w jakiej formie to się stanie. Potrzebne było trochę czasu, bo najpierw musiałam wybrać jego specyfikację, kolor i ostatecznie otrzymałam go dopiero w lipcu - powiedziała Kowalczyk.

Reklama

Narciarka z Kasiny Wielkiej chorych na mukowiscydozę wspiera od 2011 roku. Okazało się, że mama jednego z jej serwismenów - Mateusza Nuciaka - pracuje razem z przewodniczącą PTWM Dorotą Hedwig. - Justyna losem chorych na mukowiscydozę przejęła się po wizycie w klinice w Rabce-Zdroju. Dzięki jej systematycznej pomocy kupiliśmy leki i wyposażyliśmy oddział. Justyna pacjentów wspiera nie tylko materialnie, ale również systematycznie ich odwiedzając - przyznała Hedwig.

- Wiem, że na świecie cierpi mnóstwo ludzi z bardzo różnych powodów. W żaden sposób tego cierpienia nie porównuję, ani nie wartościuję. Pomagam głównie +mukoludkom+, bo wierzę, że koncentrując się tylko na jednym problemie będę miała większe szanse na jego rozwiązanie - wyjaśniła swoje motywy Kowalczyk.

Nabywca samochodu BMW X Drive 1 kluczyki otrzyma podczas specjalnego spotkania 30 października, czyli dokładnie na 100 dni przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi. Oferty kupna należy przesyłać na adres PTWM.

- Jeśli zwycięzca aukcji będzie chciał, istnieje możliwość, abym podpisała się na samochodzie. W grę wchodzi też wspólna przejażdżka. Nie chcę jakoś bardzo namawiać do kupna, bo wiem, że to duży wydatek. Mam nadzieję, że dzięki tej licytacji zostanie nagłośniony problem chorych na mukowiscydozę i jeśli ich sytuacja się poprawi, to będzie to duży sukces - podkreśliła Kowalczyk.

Wspomóc chorych można także kupując zdjęcia z autografem mistrzyni olimpijskiej z Vancouver (25 złotych), albo ze specjalną dedykacją (250 zł).

Mukowiscydoza to nieuleczalna choroba genetyczna, przez którą w organizmie produkowany jest niezwykle gęsty, lepki śluz blokujący drogi oddechowe i utrudniający trawienie. W Europie Zachodniej i USA chorzy umierają w wieku ok. 40 lat. Jednak w Polsce z powodu braku spójnego, dobrze zorganizowanego i odpowiednio finansowanego systemu leczenia dożywają zaledwie 26-28 lat. Średnie miesięczne koszty leczenia jakie muszą ponosić rodziny chorych wynoszą nawet 5000 złotych.

W Polsce na mukowiscydozę cierpi ok. 1600 osób, a co roku diagnozowanych jest ok. 100 nowych przypadków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje