Reklama

Reklama

MŚ: Norweżki pobiegną zespołowo i na całość

Trener norweskich narciarek Egil Kristiansen zapowiedział, że w sobotnim biegu na 30 kilometrów techniką dowolną, ostatniej konkurencji biegowej kobiet podczas mistrzostw świata w Oslo, jego podopieczne pobiegną na całość i raczej zespołowo.

Poranna konferencja w piątek w oddalonym o 500 metrów od skoczni Holmenkollen hotelu Soria Moria, w której mieszka reprezentacja Norwegii, odbyła się bez obecności Marit Bjoergen, która jak podkreślił Kristiansen czuje się zmęczona wywiadami i komentarzami po zdobyciu czterech złotych medali i musi się wyciszyć.

Reklama

Obecne były natomiast trzy pozostałe Norweżki, które wystartują w sobotę, Therese Johaug, Kristin Stoermer Steira i Vibeke Skofetrud.

"Nie mogę wyjawić szczegółów taktyki, lecz raczej będzie ona zespołowa, co jest logiczne, ponieważ mam cztery bardzo silne zawodniczki. Liczę na znaczne zwiększenie naszego dorobku medalowego właśnie w sobotę" - powiedział Kristiansen norweskim dziennikarzom.

Podkreślił, że w rywalizacji do złotego medalu poza Bjoergen widzi przede wszystkim trzy biegaczki. Są to Justyna Kowalczyk, Charlotte Kalla i Marianne Longa.

"Wszystkie trzy pokazały w swoich biegach w jak dobrej są dyspozycji i że mogą zostać mistrzyniami. Trasa biegu nie należy do łatwych, więc wygrać może każda z nich" - powiedział Kristiansen.

"Bardzo chciałbym, aby wynik biegu był taki sam jak w ubiegłym roku podczas zawodów Pucharu Świata tutaj na Holmenkollen. To były tak zwane próbne MŚ i zajęliśmy wtedy trzy pierwsze miejsca. Wygrała Marit, ja byłam druga a Kristin trzecia. To jest ostatnia konkurencja tych mistrzostw i żadna z nas nie będzie się oszczędzać i nie odpuści nawet Bjoergen. Zwłaszcza, że jak pokazała sztafeta, którą wygrałyśmy z ogromną przewagą i to właściwie jeszcze przed zmianą Marit, jesteśmy w bardzo wysokiej formie. Praca zespołowa będzie naturalna, lecz nie pod koniec biegu i nie na finiszu" - powiedziała Johaug.

Steira podkreśliła z kolei, że złoty medal w sztafecie, w czwartek tylko zwiększył jej apetyt na medal indywidualny. "Z pewnością nie będzie jednak łatwo, ponieważ nie będziemy biegły same i będziemy miały silną konkurencję. Dlatego też zmuszone będziemy współpracować na większości dystansu. W sobotę wszystkie biegaczki, nie tylko my, pobiegną na całość, walka będzie wyrównana i zażarta i czeka nas wyjątkowo ciężka rywalizacja. Jesteśmy jednak do niej mentalnie przygotowane" - powiedziała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje