Reklama

Reklama

Marit Bjoergen zmuszona do zmiany przygotowań

Najgroźniejsza rywalka Justyny Kowalczyk, norweska biegaczka narciarska Marit Bjoergen została zmuszona do zmiany przygotowań do nadchodzącego sezonu z powodu zbyt intensywnego treningu.

Norweżka zrezygnowała z kilku letnich zawodów na nartorolkach i od trzech tygodni prowadzi - jak określiła - "lekki trening alternatywny".

Reklama

Bjoergen przebywa na zgrupowaniu reprezentacji w środkowej Norwegii i jeździ głównie na rowerze. Podczas kiedy norweskie media nazywają jej stan zdrowia "kontuzją", biegaczka używa określenia "niedyspozycja".

"Naciągnęłam mięsień uda i już od ponad trzech tygodni nie mogę normalnie trenować. Do chwili kiedy poczułam bóle, bardzo intensywnie trenowałam to co jest moją słabością, czyli styl klasyczny. Mam jednak nadzieję, że już wkrótce wznowię normalne treningi biegowe i jestem pewna, że sezon, w którym najważniejszym punktem będą mistrzostwa świata (w Val di Fiemme), nie jest raczej zagrożony" - powiedziała triumfatorka ostatniej edycji Pucharu Świata w biegach narciarskich w wywiadzie dla dziennika "Adresseavisen".

Bjoergen w rozmowie z kolorowym magazynem "Se og Hoer" zapowiedziała jeszcze kilka lat startów, co zostało zinterpretowane przez norweskich dziennikarzy jako "pewny" start na zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi w 2014 roku oraz w mistrzostwach świata w Falun w rok później.

"Mam 32 lata i jestem na szczycie moich możliwości, więc myślę że jeszcze kilka lat będę rywalizować na najwyższym poziomie. Zegar biologiczny przypomina mi jednak o macierzyństwie, o którym coraz częściej myślę i rozmawiam z moim partnerem (Fredem Boerre Lundbergiem)" - powiedziała trzykrotna mistrzyni olimpijska i ośmiokrotna świata.

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowaczyk | Marit Bjoergen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama