Reklama

Reklama

Łagodny początek narciarskiego piekła

Od krótkiego, 2,5-kilometrowego biegu techniką dowolną w niemieckim Oberhofie Justyna Kowalczyk rozpocznie w czwartek zmagania w Tour de Ski. Te mordercze zawody narciarskie potrwają do 8 stycznia. Do pokonania jest w sumie ponad 60 kilometrów.

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zdecydowała o wydłużeniu w tym sezonie rywalizacji do dziewięciu etapów (było osiem). Kobietom "dołożono" bieg na 3 km, a mężczyznom na 5 km techniką klasyczną.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata podopieczna Aleksandra Wierietielnego jest piąta. Do prowadzącej Marit Bjoergen traci 185 pkt. To właśnie przede wszystkim na Polkę i Norweżkę będą zwrócone oczy kibiców. Kowalczyk już niejednokrotnie udowodniła, że ten morderczy cykl nie jest jej straszny; zwyciężyła w nim dwukrotnie. Bjoergen natomiast nie wygrała go nigdy.

Reklama

W polskiej ekipie, oprócz Kowalczyk, są jeszcze: Maciejowie Kreczmer i Staręga, Mariusz Michałek, Sylwia Jaśkowiec, Paulina Maciuszek oraz Ewelina Marcisz.

Początek zawodów w czwartek o godzinie 14.15.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje