Reklama

Reklama

Kowalczyk i Kreczmer ponownie triumfowali w Nowej Zelandii

Justyna Kowalczyk (AZS AWF Katowice) i Maciej Kreczmer (LKS Poroniec) ponownie zwyciężyli w Nowej Zelandii w zawodach FIS-u w biegach narciarskich. Mistrzyni olimpijska z Vancouver była najszybsza na 5 km stylem dowolnym, a jej treningowy partner na 10 km.

Kowalczyk pięciokilometrową trasę pokonała w 11 minut 33 sekundy. O 37 sekund wyprzedziła mieszkającą w Bańskiej Bystrzycy policjantkę Anastasiję Kuźminę (z domu Szypulina), rosyjską biathlonistkę, która od grudnia 2008 roku reprezentuje Słowację. W następnym sezonie została wicemistrzynią świata w biegu masowym, natomiast w Vancouver zdobyła dwa medale olimpijskie - złoty w sprincie na 7,5 km oraz srebrny w biegu pościgowym.

Kolejne miejsca zajęły Japonki - Michiko Kashiwabara, Yuki Kobayashi i Chisa Obayashi, a szósta była Nowozelandka Sarah Murphy.

Reklama

Kreczmer dystans 10 km pokonał w 21 minut 48 sekund. Za nim, ze stratą 18 sekund finiszował niewidomy Kanadyjczyk Brian McKeever, siedmiokrotny mistrz paraolimpijski w biegach narciarskich. Na trzeciej pozycji uplasował się mistrz świata z Val di Fiemme 2013 i brązowy medalista igrzysk 2010 w sprincie drużynowym Rosjanin Aleksiej Pietuchow.

Czwarty był jego rodak Anton Gafarow, który stawał już na podium w zawodach Pucharu Świata. W 2009 roku był o krok od śmierci. W szpitalu z powodu błędu lekarskiego i podania niewłaściwych leków jego życie nagle stało się poważnie zagrożone. Ostatecznie udało się go uratować, jednak jeszcze długo przebywał w klinice, zanim wrócił do zdrowia i sportu.

W sobotę Kowalczyk była najszybsza na dystansie 10 km stylem klasycznym. Za nią finiszowały Obayashi i Kashiwabara. Natomiast Kreczmer na 15-kilometrowej trasie wyprzedził McKeevera i jego rodaka Erika Carletona.

Zawody FIS ANC Cup odbyły się w położonej na wysokości 1500 m stacji narciarskiej Snow Farm w pobliżu Quennstown. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego wygrywała tam również w ostatnich latach. W planie ma jeszcze starty w sprincie i maratonie na 40 km. Bierze pod uwagę także zimowy triathlon, składający się z crossu, jazdy na rowerze i biegu narciarskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy