Reklama

Reklama

Kowalczyk chora, ale się nie podda

Justynie Kowalczyk w tym sezonie pozostał jeden cel - wygrać klasyfikację PŚ w sprintach. I Polka zamierza go osiągnąć, mimo że jest chora, a już w czwartek czeka ją w Drammen bieg w tej konkurencji techniką klasyczną.

Polka w klasyfikacji sprintu jest na drugim miejscu tracąc do prowadzącej Petry Majdić siedem punktów. Tylko że Słowenka raczej już w tym sezonie nie pojawi się na trasie, gdyż leczy złamane żebra, której to kontuzji nabawiła się w czasie upadku na igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Odrobienie tej straty przez Kowalczyk nie powinno więc być problemem, a nad trzecią w klasyfikacji sprintu Aino-Kaisą Saarinen biegaczka z Kasiny Wielkiej ma aż 144 punkty przewagi.

"Start w Drammen nie jest zagrożony. Za nic się nie poddam, jeśli będzie trzeba, pobiegnę nawet na antybiotykach" - powiedziała Kowalczyk, cytowana przez "Przegląd Sportowy".

Reklama

Problem w tym, że Polka teraz nawet normalnie nie trenuje, ale znając upór Justyny, możemy być pewni, że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby dobrze zaprezentować się w czwartkowym sprincie.

Mistrzyni olimpijska w biegu na 30 km techniką klasyczną, źle czuje się od powrotu z Vancouver. Wcześniej składała to na karb nie przystosowania się do zmiany czasu, teraz zmogła ją choroba.

Kowalczyk de facto już zapewniła sobie "Kryształową Kulę" za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej PŚ, czym powtórzy osiągnięcie sprzed roku. Jest przecież liderką Pucharu Świata, wyprzedzając Majdić o 505 punktów i Saarinen o 786, a do zdobycia pozostało tylko 745 "oczek", a jak napisaliśmy wcześniej Słowenki już raczej nie zobaczymy w tym sezonie.

Wiadomo już, że polska biegaczka zdobędzie małą "Kryształową Kulę" za dystanse, gdyż obecnie ma 427 pkt przewagi nad Norweżką Marit Bjoergen, a do zdobycia w tej klasyfikacji pozostało 245 pkt .

Po Drammen pozostaną jeszcze tylko starty w Oslo i finał Pucharu Świata w Falun. "Zobaczymy, czy tam się pojawię. To nie tylko moja decyzja, ale w Szwecji na pewno będę chciała się pojawić" - mówiła Kowalczyk "Przeglądowi Sportowemu".

Program indywidualnych zawodów PŚ do końca sezonu (do zdobycia po 100 pkt + bonusy):

11 marca, czwartek, Drammen - sprint na 1 km techniką klasyczną

13 marca, sobota, Oslo - bieg na 30 km techniką dowolną ze startu wspólnego (trzy lotne finisze z punktami bonusowymi 15, 10 i 5 dla czołowej trójki)

14 marca, niedziela, Oslo - sprint na 1 km techniką dowolną

finał PŚ (za każdy bieg po 50 pkt + 200 pkt za triumf w finale PŚ):

17 marca, środa, Sztokholm - sprint na 1,1 km techniką klasyczną (bonifikaty czasowe dla czołowej "30" zaliczane do klasyfikacji finału PŚ)

19 marca, piątek, Falun - bieg 2,5 km techniką klasyczną (bonifikaty czasowe 15, 10 i 5 s dla czołowej trójki zaliczane do klasyfikacji finału PŚ)

20 marca, sobota, Falun - bieg łączony 2x5 km ze startu wspólnego (dwa lotne finisze z bonifikatami czasowymi 15, 10 i 5 s dla czołowych trójek zaliczane do klasyfikacji finału PŚ)

21 marca, niedziela, Falun - bieg na dochodzenie na 10 km techniką dowolną (pierwsze miejsce na mecie oznacza triumf w finale PŚ)

klasyfikacja generalna PŚ (po 24 z 31 zawodów):

1. Justyna Kowalczyk (Polska) 1696 pkt

2. Petra Majdić (Słowenia) 1191

3. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) 910

4. Arianna Follis (Włochy) 736

5. Marit Bjoergen (Norwegia) 671

6. Kristin Stoermer Steira (Norwegia) 619

klasyfikacja PŚ na dystansach (po 14 z 17 zawodów):

1. Kowalczyk 857 pkt

2. Bjoergen 430

3. Majdić 425

klasyfikacja PŚ w sprintach (po 9 z 12 zawodów):

1. Majdić 446 pkt

2. Kowalczyk 439

3. Saarinen 295

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje