Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk zwierzyła się ze swych problemów!

Nasza najlepsza narciarka wszech czasów Justyna Kowalczyk ma olbrzymie problemy zdrowotne. Jej kariera znalazła się na ostrym zakręcie. Cała Polska trzyma kciuki za "Królową Nart"! Najpierw za jej powrót do zdrowia, a później do formy! Trzymaj się Justyna!

Justyna Kowalczyk, jedna z najlepszych biegaczek narciarskich ostatniej dekady, cierpi na depresję. O swoich problemach dwukrotna złota medalistka olimpijska opowiedziała w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Reklama

- To jest mój bieg o życie. Od ponad roku mam zdiagnozowane stany depresyjne. Od ponad półtora roku walczę z bezsennością. Może by się zebrało kilkadziesiąt nocy, które w tym czasie normalnie przespałam - wyznała Kowalczyk.

Trzeba przyznać, że Justyna wykazała się nie lada odwagą, przyznając się do faktu, że rok temu poroniła i nikomu publicznie się wówczas do tego nie przyznała. Co więcej, nie wyznała tego nawet swemu trenerowi Aleksandrowi Wierietielnemu!

Depresja to kolejny cios w naszą biegaczkę po tym, jak na igrzyskach w Soczi zmagała się z trudami trasy i rywalkami, mając złamaną kość śródstopia!

Tymczasem w depresję Justyny nie dowierza jej pierwszy trener Stanisław Mrowca. - Nie rozmawiałem z Justyną, ale ona jest za silną osobą, żeby złapać depresję - powiedział Mrowca.

"Królowa Nart" spróbuje pozbierać się podczas obozu w Austrii, gdzie będzie trenować w towarzystwie Sylwii Jaśkowiec

Kibiców najbardziej zaszokowała wyznanie Justyny o tym, że poroniła będąc w ciąży.

Psycholog sportu o wyznaniu Justyny Kowalczyk



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje