Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk w sanatorium rozważa o sportowej emeryturze

Po trudach sezonu Justyna Kowalczyk odzyskuje siły w jednym z polskich kurortów. Jednocześnie snuje rozważania o tym, co będzie po zakończeniu kariery.

W sezonie 2014/2015 Justyna Kowalczyk zajęła 13. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, zdobywając 411 pkt.

Reklama

Jej najlepszym momentem był 22 lutego 2015 roku, gdy wspólnie z Sylwią Jaśkowiec zdobyła brązowy medal MŚ w Falun, w sprincie drużynowym stylem dowolnym (6 x 1,20 km). 

W konkurencjach, które opuściła na MŚ Justyna świetnie sobie radziła w roli komentatora TVP.

19 marca przeszła artroskopię prawego kolana.

Justyna Kowalczyk w tekście dla poniedziałkowej "Gazety Wyborczej" snuła rozważania o tym, jak będzie wyglądała na sportowej emeryturze.

"Pierwsze, co mi do głowy przychodzi, to chuda, ruda i zwariowana. Taka uśmiechnięta baba jaga" - pisze "Królowa Nart".

Co ciekawe, nasza Justyna troszczy się o los biednych emerytów, którym państwo nie za bardzo pomaga.
"Chciałabym, by starszych ludzi bardziej szanowano. Bez względu na zawartość portfela czy niedoskonałości ciała. Chciałabym, by seniorzy za te kilkadziesiąt lat mogli myśleć o wykupieniu fajnych wakacji, a nie tylko o zrealizowaniu recept" - pisze w "GW" Kowalczyk.

Justyna ma też inne życzenie:

"Chciałabym patrzeć na świat podobnie jak Zbigniew Boniek. Z brawurą wobec życia, z pokorą wobec sportu" - nie kryje "Królowa Nart".

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowalczyk | Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama