Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk: Trudna trasa, którą bardzo lubię

- Zrealizowałam w tym biegu założenia taktyczne - powiedziała Justyna Kowalczyk na swojej oficjalnej stronie internetowej. Polka w kanadyjskim Canmore odniosła pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata.

Kowalczyk okazała się bezkonkurencyjna w biegu na dystansie 10 km stylem klasycznym. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego w połowie dystansu narzuciła mocne tempo, którego nie były w stanie wytrzymać rywalki. Druga na mecie Finka Anne Kylloenen straciła do naszej mistrzyni blisko 15 sekund, a trzecia Norweżka Maiken Caspersen Falla prawie pół minuty.

"Miałam bardzo dobrze przygotowane narty i dobrze się czułam na tej trudnej trasie, którą bardzo lubię" - podkreśliła Kowalczyka, która dzięki zwycięstwu w czwartkowym biegu awansowała na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Polka traci do liderki Norweżki Marit Bjoergen tylko 75 punktów.

Największa rywalka Kowalczyk nie startuje w Kanadzie. Bjoergen postanowiła w spokoju przygotować się do Tour de Ski, które zamierza wygrać. Przed zawodniczką z Kasiny Wielkiej otwiera się zatem szansa na objęcie prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Jeśli w sobotnim sprincie Kowalczyk zajmie co najmniej drugą pozycję, to odbierze Bjoergen żółty plastron.

Polka w Canmore uwielbia startować. Na siedem startów w tym miejscu tylko raz zdarzyło się, że nie stanęła na podium.

Sobotnie ćwierćfinały biegu sprinterskiego rozpoczną się o godz 20.30 czasu polskiego. Zmagania w Canmore zakończy w niedzielę bieg łączony 7,5+7,5 km.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama