Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk przywołała niesamowite wspomnienie. To był złoty dzień

Przy okazji obchodzonego 2 maja Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej Justyna Kowalczyk przywołała niezwykłe wydarzenie sprzed 10 lat. To był wielki dzień naszej narciarki i polskiego sportu.

"Nie jestem zwolenniczką napisów na fladze, ale to zapamiętam na zawsze. Dziękuję" - napisała na Twitterze Kowalczyk.

Reklama

Nasza królowa biegów narciarskich dodała zdjęcie polskiej flagi z napisem "Justyna we believe".

"PS. Też wierzyłam. Vancouver 2010. Rozgrzewka przed biegiem na 30 km" - wyjaśniła Kowalczyk, informując, o jakie wydarzenie chodzi.

27 lutego 2010 roku na igrzyskach w Vancouver Kowalczyk sięgnęła po złoty medal olimpijski w biegu na 30 km techniką klasyczną, wygrywając na finiszu o 0,3 s z Norweżką Marit Bjoergen.

38 lat Polska czekała na drugi złoty medal olimpijski w sportach zimowych. 10 lat temu Kowalczyk rozgrzała do czerwoności cały kraj, po spektakularnym finiszu pokonując Bjoergen.

Rywalizacja na 30 kilometrów techniką klasyczną kończyła zmagania biegaczek na igrzyskach olimpijskich w kanadyjskim Vancouver w 2010 roku.

Przed startem kobiecego "maratonu" Kowalczyk miała na koncie już trzy medale olimpijskie, w tym dwa wywalczone w Vancouver, ale żadnego złotego.

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowalczyk | biegi narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje