Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk nie wystartuje za tydzień w Davos

- Dzisiaj po raz ostatni w tym roku wystartuję w Pucharze Świata - napisała w nocy na Facebooku Justyna Kowalczyk. Oznacza, że Polka rezygnuje z przyszłotygodniowych startów w PŚ w Davos, które zastąpi La Clusaz. Zawody przeniesiono z Francji do Szwajcarii z powodu braku śniegu.

Tym samym zawodnicy przez dwa weekendy z rzędu startować będą w Davos, bo właśnie tam odbywają się obecne zawody.

Reklama

W sobotę Kowalczyk zajęła siódme miejsce w biegu na 10 km techniką klasyczną, a dziś wystartuje w sprincie techniką dowolną.

- Dzisiaj po raz ostatni w tym roku wystartuję w Pucharze Świata - poinformowała Kowalczyk.

- To był bardzo ciężki rok. Cieszę się, że się kończy. Cieszę się, że biegam wciąż na nartkach - dodała.

- W następny weekend trzy starty w Hochfilzen. Widzimy się na Tour de Ski - zapowiedziała mistrzyni olimpijska z Soczi.

Za tydzień w Hochfilzen odbędzie się Alpen Cup - rywalizacja techniką klasyczną w sprincie oraz na 10 km, a także na 10 km stylem dowolnym.

Kowalczyk nie jest faworytką dzisiejszego sprintu techniką dowolną. W tym sezonie w Lillehammer w tej konkurencji odpadła już w eliminacjach i zajęła 37. miejsce.

Eliminacje zaplanowano na 12.30, a ćwierćfinały rozpoczną się dwie godziny później.

W klasyfikacji generalnej PŚ Kowalczyk zajmuje siódme miejsce i tracić już 382 punkty do prowadzącej Norweżki Marit Bjoergen.

Za tydzień w Davos, już bez Kowalczyk, odbędą się kolejne zawody PŚ. Na 20 grudnia zaplanowano biegi "łyżwą" - kobiet na 10 i mężczyzn na 15 km, a na niedzielę sprinty, także techniką dowolną.

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowalczyk | biegi narciarskie | Puchar Świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje